niedziela, 25 stycznia 2026

Plusy i minusy Federacji Europejskiej - czyli o co toczy się gra

Po pierwsze musimy zrozumieć, że Świat się zmienił i zmienia się coraz szybciej. Kończy się stulecie gdy Światem rządziły wartości, prawa i współpraca, co przyniosło USA niebywały rozwój, dobrobyt oraz pozycję Supermocarstwa. 
Według Rosji, Chin czy Trumpa oraz skrajnej prawicy, Światem powinna rządzić tylko siła i egoizm. Każdy dba tylko o siebie, a słabi mogą tylko płakać.
Taka wizja Świata najpierw doprowadziła do rozbiorów Polski, a potem PRL gdy byliśmy wasalem Kremla.
Dlatego wolę gdy Światem rządzą wartości i prawa. 

Po drugie dla Trumpa to UE jest największym zagrożeniem - raz że jest silniejsza gospodarczo i Społecznie a dwa jest ostatnią ostoją Praw i Wolności oraz zasad. Jednocześnie Rosja chce podbić całą Europę by pozostać Mocarstwem a Chiny rywalizują z Europą w Afryce, Azji i Ameryce południowej. Dlatego Trump i skrajna prawica, Rosja i Chiny chcą rozbić UE. Wiedzą bowiem, że Zjednoczona Europa to Mocarstwo z potencjałem na Supermocarstwo. Natomiast podzielona Europa to tylko 27 łatwych łupów..

Po trzecie musimy zrozumieć, że sojusze są tak silne jak interesy i relacje. Wyobraźmy sobie dwa scenariusze gdy mamy Federację Europejską i jej nie mamy (lub Polska jest poza Federacją Europejską).

Pierwszy - Rosja atakuje kinetycznie Polskę.
A) Polska jest częścią Federacji Europejskiej to z automatu oznacza że Rosja zaatakowała całą Europę. Z automatów armia Unijna ruszy bronić granicy unijnej (czyli i Polskiej) całą swą mocą i potęgą. W końcu każda Federacja się broni przed atakiem. Od razu i z automatu obok Polaków staną Niemcy, Francuzi itd. Ponad 100 brygad, a nie dwadzieścia parę, kilkaset samolotów, a nie kilkadziesiąt, potencjał kilkaset milionów ludzi a nie 38 mln. itd. 
B) Polska jest poza Federacją Europejską lub jej nie ma. No cóż artykuł 5 NATO mówi o pomocy. Nie mówi jakiej. Najprawdopodobniej skończy się scenariuszem Ukraińskim. Czyli Niemcy i Francuzi będą nam wysyłać sprzęt i amunicję, udzielą schronienia naszym kobietom i dzieciom. Ale swoich wojsk nie wyślą. Zwłaszcza jeżeli w Polsce będzie rządziła znów opcja jawnie antyniemiecka. Wszyscy będą nas wspierać licząc że jak w 1920 jakimś cudem pokonamy sami Rosję (choć w 1920 obok nas z Rosją walczyli Ukraińcy, a Francja pomogła wysyłając całą Błękitną Armię wraz ze sprzętem. 
A w najgorszym razie kupimy reszcie Europie czas i wykrwawimy Rosję jak Ukraina. Tyle, że Ukraina ma większą armię od nas i są bardziej zahartowani. A Rosjanie będą mocniejsi o zasoby zajętej Ukrainy.

Drugi scenariusz - zaczyna się koncert Mocarstw na całego.
A) jesteśmy poza Federacją Europejską lub nie powstała. No cóż Polska jest w Rosyjskiej strefie wpływu. Chyba nie muszę co to oznacza. Jesteśmy tylko przedmiotem i łupem w grze Mocarstw (Chiny, USA, Rosja i regionalne Indie, Turcja i Japonia) a każde będzie starało zagarnąć swój kawałek Europy.
B) jesteśmy częścią Federacji Europejskiej, Rzeczpospolitej Narodów Europy. Dzięki naszej dynamice, osiągnięciom po 1989 r. będziemy w Centrum decyzyjnym federacji (chyba że znowu do władzy się dorwie skrajna prawica, wtedy wylądujemy poza Federacją). Federacja Europy ma szansę stworzyć Supermocarstwa jeżeli zbuduje partnerskie relacje z krajami Afryki, krajami Ameryki Południowej, Indiami, Koreą, Japonią i innymi krajami Azji oraz Oceanii oraz Kanadą.

Historia Polski uczy, że budowa Unii tworzy z nas Mocarstwo (np. Unia Lubelska) a za odrzucenie stworzenia lub rozbudowy Unii Historia karze nas pozbawieniem Niepodległości na długie dekady.

Ja chcę silnej i bogatej Polski w silnej i bogatej Rzeczpospolitej Narodów Europy - Federacji Europejskiej. Polski współtworzącej Mocarstwu a potem Supermocarstwo o ile nie zabraknie nam odwagi, śmiałości i mądrości.
Alternatywa to kolejny raz wpadnięcie pod but Moskali. 
Albo albo. 
Obyśmy wybrali mądrze, oby nie zabrakło nam odwagi i śmiałości by zmienić los nas i Polski. 
 




niedziela, 18 stycznia 2026

Historia nauczycielem życia - czeka uczy nas historia XX wieku i czemu przegrywamy wojnę kognitywną z Rosją choć nie musimy

Historia jest nauczycielem życia.
Ale trzeba ją znać i rozumieć.
W latach 30 XX wieku były trzy Państwa w Europie mające imperialistyczne zapędy.
1) Włochy - realizujące je w Afryce, ale gdy zadarły tam z Anglią oraz próbowały zaszaleć na Bałkanach to Niemcy musieli im ratować skórę,
2) Niemcy,
3) Rosja.
Z tych wszystkich Państw imperialne zapędy ma nadal tylko Rosja.

Niemcy raz że przeszły przemiany Kulturowe, m.in. uznając swe winy z czasów Hitleryzmu a dwa zostały spętane poprzez UE. Zresztą po to promuję ideę armii unijnej. Bo z jednej strony potrzebujemy silnej armii niemieckiej by powstrzymać Rosję, a z drugiej nikt nie chce by jak wygra AfD (skrajna prawica i neofaszyści finansowani przez Kreml) byśmy mieli za plecami silną armię niemieckiej w rękach neofaszystów kontrolowanych przez Kreml. Armia unijna pozwoli nam bezpiecznie i pod kontrolą wykorzystać armię niemiecką (w ramach armii unijnej) do powstrzymania Rosji.

W tym miejscu warto sobie zadać pytanie czy Hitlera można było powstrzymać przed 1939 r.
Odpowiedź brzmi tak.
Pierwszy moment to było zajęcie Austrii w 1938.
Drugi moment zajęcie Czechosłowacji w 1938 r. 
Te dwie łatwe agresje ośmieliły Hitlera do ataku na Polskę a potem Francję.
Uważam, że w 1938 zamiast i boku Hitlera zajmować Zaolzie, należało ogłosić mobilizację i zaproponować Czechosłowacji twardy sojusz. My staniemy i ich boku a Czechosłowacja w zamian dostarczy nam czołgi i sprzęt zmotoryzowany oraz silniki do myśliwca Wilk. 
Razem moglibyśmy pokonać lub odstraszyć Hitlera w 1938 r. a potem pokonać lub zatrzymać Rosję.
Nauka jest taka, że Dyktatura, który chce podbić Europę trzeba powstrzymać zbrojnie trzeba powstrzymać jak najszybciej. Zanim urośnie w siłę wchłaniając kolejne ofiary.

Dziś Rosja po raz kolejny chce podbić całą Europę by pozostać Imperium. Inaczej upadnie pod ciężarem własnej korupcji.
Nie zareagowaliśmy jako NATO i UE odpowiednio w Gruzji w 2008 r. (choć śp. Prezydent Kaczyński rozumiał sytuację). Nie zareagowaliśmy jako NATO i UE odpowiednio mocno w 2014 r. w Ukrainie gdy Rosja zajmowała Krym - choć Polski rząd załatwił Rosji sankcje unijne.
Teraz Rosja próbuje podporządkować sobie Ukrainę (podporządkować a nie podbić i okupawać). Po to by wykorzystać jej potencjał do kolejnych podbojów.
Eksperci są zgodni, że:
1) najlepiej powstrzymać Rosję na linii Dniepru 
2) potem spróbować na naszej granicy, a w ostateczności na linii Wisły (choć będzie to o wiele trudniejsze
3) potem na linii Odry.
4) po podporządkowaniu Ukrainy, Polski i Niemiec reszta Europy z Rosją nie będzie miała szans i upadnie.

Jednocześnie Rosja wie, że:
1) samotne Państwo, do tego w chaosie i podzielone oraz bez woli walki może podbić szybko i łatwo.
2) Państwo mające sojuszników i Zjednoczone wokół rządu oraz z wolą walki trzeba mozolnie łamać przez lata ponosząc straty.

Dlatego Rosja prowadzi z Europą i Polską wojnę kognitywną wykorzystując dezinformację, propagandę, zamachy itd 
I na razie tą wojnę przegrywamy.
Nawet nie osiągnęliśmy rubieży - trzeba wysłać wojsko na Ukrainę by zatrzymać Rosję na linii Dniepru - wygrywa hasło to nie nasza wojna po co umierać za Kijów (kiedyś było po co umierać za Gdańsk).
Już upadają linie obronne:
1) trzeba wspomagać Ukrainę w walce z Rosją i pomagać uchodźcom Ukraińskim,
2) Niemcy i reszta państw UE to nasi sojusznicy a nie wrogowie, 
3) Rosja znowu nam zagraża i trzeba się zmobilizować w walce z nią ,
(nie dziwi was że są marsze antyukraińskie i antyniemieckie w Polsce a nie ma antyrosyjskich)
4) brak jest konsensu wszystkich partii by powstrzymać Rosję. O ile jeszcze poprzednia opozycja wspierała rząd w walce z Rosją i przygotowaniami, to obecnie PiS jako opozycja sabotuje Państwo Polskie i rząd na potęgę. Do tego PiS powtarza dezinformację Kremla i realizuje jego cele (dzieląc Społeczeństwo i szerząc chaos). Są też na skrajnej prawicy partie jasno prorosyjskie.

Na szczęście jeszcze nie mocno trzyma się rubież 
1) nie wychodzimy z UE,
2) nie poddamy się Rosji.

Jeszcze
 
W 1920 pokonaliśmy Bolszewików i uratowaliśmy Europę przed Rosyjskim mirem. Ale zabrakło nam sił by uratować Ukrainę.
Po II WŚ cudem Europa Zachodnia się uratowała, ale my wpadliśmy na w sumie 60 lat pod but Moskali. 
Dziś albo znowu uratujemy Europę i siebie, a jak Bóg da to i Ukraińców albo Rosja zajmie całą Europę. Tym samym skończy się złota era w historii Polski (trwająca od 1989 r.) i zaczną się kolejne wieki ciemne jak po rozbiorach Polski.
 
Kluczem jest UE. Musimy ją przekształcić w Federację, Rzeczpospolitą Narodów Europy i poprowadzić do hegemonii na Świecie. 
Mam sen, że Polska znowu jest Wielka. Czas go zrealizować. 
Czas pokazać Rosji, Chinom i USA, że Europa jest Zjednoczona i Wielka.
Ameryka Południowa, Kanada, Afryka, kraje Azji i Oceanii  oraz Australia czekają by ktoś przejął rolę supermocarstwa po USA i stworzył Świat oparty na wartościach i współpracy a nie sile i strefach wpływów.
Marzenia?
Tak
Tak, jak marzeniem była niepodległa Polska po rozbiorach, obalenie  komunizmu w PRL, Unia Europejska i Europa bez wojny, czy Polska w UE i NATO.
Historia uczy, że to on nas zależy.
Czy ulegniemy dezinformacji Kremla czy też pokonamy Rosję.  

niedziela, 21 grudnia 2025

Zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku

Drodzy Czytelnicy, obecni i przyszli :-)

Drodzy Klienci i Współpracownicy mojej Kancelarii Radcy Prawnego :-)

Mam nadzieję, że wszyscy będziemy mieli zdrowe i spokojne Święta Bożego Narodzenia :-) Przede wszystkim zdrowe, bo niedawno epidemia pokazała, że zdrowie jest najważniejsze. 
 
Naszym siostrom i braciom w Ukrainie życzę zwycięstwa. Toczą wojnę jakiej Europa nie widziała od ponad 70 lat. Jeżeli Ukraina przegra, za parę lat Rosja napadnie na Polskę. Dlatego dziś pomagając zwyciężyć Ukrainie pomagamy sami sobie.
 
Dwa lata temu, po ośmiu latach niszczenia praworządności i Państwa Polskiego przez PiS,  wybory wygrały partie prodemokratyczne. Te wybory nie były demokratyczne i nie były równe.  PiS zamienił media publiczne w partyjną tubę, kontrolował setki gazet za pośrednictwem Spółek skarbu Państwa, wykorzystał majątek publiczny i Spółek Skarbu Państwa itd. by wygrać. Ale przegrał. Przegrał z nami Polakami i Polkami. 
W tym roku wybory Prezydenckie wygrał człowiek PiS. Widać, że wetami oraz w każdy inny sposób będzie on sabotował prace rządu Polskiego i blokował naprawę Polski. Straciliśmy okazję by naprawić Polskę i scalić z powrotem Naród. Ale piłka nadal jest w grze. Demokracja nie jest dana raz na zawsze i po prostu walka o nią potrwa jeszcze wiele lat. Za 2 lata kolejne wybory Parlamentarne a za 5 Prezydenckie. Trzeba będzie wygrać i tyle.
 
Świat robi się coraz bardziej niespokojny. Na USA pod władzą Trumpa nie można już liczyć. Jednocześnie USA na własne życzenie tracą pozycję Supermocarstwa.  Rosjanie szykują się do podboju całej Europy. Obecnie prowadzą wojnę kognitywną a pomaga im skrajna prawica i neofeudałowie jak Musk. Ale UE przyśpieszyła proces Zjednoczenia bo jedziemy na jednym wózku. Mysimy pamiętać o zasadzie Jeden za Wszystkich, Wszyscy za Jednego. Tylko Zjednoczona Europa stworzy Mocarstwo i przetrwa. Jeżeli da się podzielić to przegra i wpadnie pod but Rosji lub Chin. 
 
Niech przyszły rok, mimo wszystkich przeciwności losu, przyniesie Państwu mnóstwo sukcesów na drodze ku spełnieniu marzeń :-) oraz mnóstwo uśmiechu :-) 

Niech moc Compliance będzie z wami :-) 
Obecne wyzwania to walka z cyberzagrożeniami i dezinformacją.
 
Ps Ukrainie życzę by wytrwała, zwyciężyła i przystąpiła do UE.

niedziela, 7 grudnia 2025

Jak walczyć z dezinformacją i przy okazji poprawić niezależność cyfrową UE? Propozycja rewolucyjnych zmian w prawie

Jak walczyć z dezinformacją i przy okazji poprawić niezależność cyfrową UE, w tym Polski?

Niewątpliwie dezinformacja, zwłaszcza w social-mediach jest dziś bronią Rosji, Chin i skrajnej prawicy.
Dezinformacja niszczy kraje i Społeczeństwa Zachodu i Demokracje. 
Jednocześnie dane Europejczyków są surowcem wykorzystywanym przez big-techy z USA i Chin.

Co z tym zrobić?

Proponuję następujące wnioski de lege ferenda dla ustawodawcy unijnego.

1) dane Europejczyków mogą być przetwarzane tylko w UE i nie mogą być przekazywane do Państwa trzecich. Jak jakiś kraj chce świadczyć usługi cyfrowe to musi przetwarzać dane Europejczyków TYLKO na terenie UE. Musi wybudować serwerownie i centra przetwarzania danych na terenie UE i UE ma prawo to kontrolować. Jednocześnie powinny powstać zapory cyfrowe, zapewniające że bez wyraźnej i dobrowolnej zgody, żadne dane czy metadane Europejczyków nie wyjdą poza UE.

Mega koncerny zarabiają zbyt dużo i zbyt dobrze by wyjść z UE. 

Sankcje to powinny być wysokie kary finansowe, do tego egzekwowane bezzwłocznie i bezlitośnie.
Główna sankcja to przejęcie serwerowni i centrów obliczeniowych oraz praw do kodu.

2) socjalmedia powinny mieć obowiązek walki z hejtem, dezinformacją, naruszeniami prawa itd. I powinien być on realny. Jednocześnie nie mogą naruszać Wolności słowa 

3) w social-mediachach każdy musi publikować pod swoim imieniem, nazwiskiem i zdjęciem oraz podaniem lokalizacji Państwa.
Koniec z botami, fałszywymi kontami i anonimowością chroniącą hejterów itd.
Jednocześnie social-media muszą to weryfikować zgodnie z RODO i chronić konta swych użytkowników.
 
Zapomnieliśmy że Wolności słowa musi towarzyszyć odpowiedzialność za słowa. I Wolność słowa jest ograniczona prawami innych osób. W tym prawem do Prawdy. 

4) w social-mediach musi obowiązywać realny zakaz zakładania kont i publikowania poniżej 16 roku życia.

5) kod i algorytmy stosowane przez social-media muszą być udostępnione organom nadzorczym UE, który ma prawo wydawać polecenia ich zmiany w celu ochrony praw człowieka oraz jego Wolności. 
W tym prawa do prawdy.

Jesteśmy w czasach rewolucji technologiczno - informacyjnej. I te czasy wymagają rewolucyjnych zmian w prawie. 
 
Ps inny temat to tworzenie niezależności cyfrowej Europy. 




wtorek, 11 listopada 2025

11 listopada - Dzień Niepodległości - czym jest patriotyzm

11 listopada - Dzień Niepodległości - dlaczego akurat ten dzień a nie inny z 1918 r.? Lub w ogóle inna data? Datę 11 listopada wybrał Piłsudski by utrwalić swą opowieść o odzyskaniu Niepodległości. Data została zmieniona za PRL, a potem przywrócona już na czystej kontrze do PRL i mitologizacji II RP.


Dziś tzw. Marszem Niepodległości próbuje go zawłaszczyć skrajna prawica, nieświadoma (bo nie zna historii Polski) że za II RP prawica protestowała przeciwko tej dacie. 
Niestety zamiast łączyć Polaków i różne tradycje (lewicowe, centrowe, prawicowe, liberalne, konserwatywne i socjalistyczne (przypominam że Piłsudski był w 1918 r. socjalistą)) to Święto też jest wykorzystywane by dzielić.

Natomiast ja chciałbym wrócić do tego czym jest patriotyzm. Napisałem już o tym parę tekstów:
 
Osobiście uważam się za patriotę:
1) lokalnego - nie ma lepszego miasta w Polsce niż Łódź. W Łodzi się urodziłem, uczyłem, pracuję i chciałbym spędzić emeryturę (o ile przejdę na nią),
2) krajowego - uważam Polskę za najlepsze miejsce do życia. Kraj warty tego by dla niego żyć i walczyć,
3) Europejskiego - w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów (a tak naprawdę trojga) Polacy wiedzieli, że bycie patriotą lokalnym, krajowym i unijnym się nie wyklucza a te patriotyzmy się wzbogacają. Kiedyś dzięki Unii Polacy stworzyli Mocarstwo. Dziś będąc w UE i nadając jej ton znowu możemy być częścią Mocarstwa i uniknąć losu ofiary Rosyjskiego żołdaka. Chcę by Polska była silna, bogata i bezpieczna. A tylko obecność Polski w silnej UE może to zapewnić.
 
Patriotyzm to nie marsze, obrażanie sąsiadów, machanie szabelką i przechwałki itd., ale realistyczna, wiarygodna i odpowiedzialna polityka. To dobre stosunki z sąsiadami, aby jako przyjaciele szybko pospieszyli Ci z pomocą. To umiar, rozsądek, przestrzeganie standardów, budowa wspólnoty, wzajemny szacunek i rozbudowa strefy publicznej i obywatelskiej a nie partyjnej. 
Patriotyzm to uczciwe płacenie podatków a nie kombinowanie jak podatków nie płacić.
Patriotyzm to stanie na straży Demokracji, Praworządności i podstawowych wartości.
Patriotyzm to zwalczanie dezinformacji Kremla i nazywanie jej po imieniu. 
Patriotyzm to wspieranie naszych sojuszników i partnerów (kraje UE i Ukrainę) oraz budowanie mostów, a nie ich burzenie.
Patriotyzm to walka z katastrofą klimatyczną, wspieranie niepełnosprawnych czy osoby z doświadczeniem drogi (imigrantów i uchodźców) 
Patriotyzm to odwaga by robić to co słuszne bo warto, nawet jak się nie opłaca. W tym głośno nazywać rzeczy po imieniu.
Patriotyzm to nietolerowanie korupcji, zawłaszczanie publicznych pieniędzy itd.
Patriotyzm to brak tolerancji dla zła, w tym neonacjonalizmu i neofaszyzmu.
Patriotyzm to nie tylko duma z Polski ale i wstyd za haniebne czyny z naszej przeszłości. Jak mówił śp.  prof. Karol Modzelewski: "Wstyd jest objawem uczuć patriotycznych. Jeśli uwiera mnie coś, co uczynili Polacy, to znaczy, że łączy mnie z nimi więź". Jeżeli ktoś zaprzecza błędom Polski lub niegodnym czynom innych Polaków nie jest prawdziwym Patriotą.
 
Dziś Ukraińscy patrioci przelewają krew i oddają życie by ocalić swą Ojczyznę. Wspieram ich, bo wiem, że jeżeli przegrają to my Polacy będziemy jako następni musieli przelewać krew i oddać swe życie by zatrzymać Rosjan. Jeżeli nam się nie uda to Rosjanie zgwałcą nasze kobiety, zamordują wielu z nas, okradną nas wszystkich a potem zamienią w janczarów i pognają na front by podbić naszymi rękami Europę.  Dziś jeszcze nie musimy umierać i zabijać za Polskę. Lecz już dziś musimy walczyć z dezinformacją Kremla i szykować się na wojnę. Bo tylko tak mamy szansę jej uniknąć.
 
Na zakończenie dwie myśli:
1) "Do zwycięstwa zła, wystarczy milczenie dobrych ludzi" - "parafrazując do rządów złych ludzi wystarczy milczenie dobrych ludzi i dobrych przedsiębiorstw"
2) "11 przykazanie - nie bądź obojętny" - to dotyczy ludzi ale też biznesu - biznes, jak ludzie nie może być obojętny i milczeć.
 
 
 

niedziela, 2 listopada 2025

Recenzja książki "Systemy zarządzania zgodnością Compliance w praktyce" pod redakcją Bartosza Makowicza i Bartosza Jagura

 

Dziś recenzja książki pod redakcją  Bartosza Makowicza i Bartosza Jagura "Systemy zarządzania zgodnością Compliance w praktyce".

Ale najpierw drobna dygresja. Ponad 10 lat temu były trzy książki o Compliance po polsku:
1)   "Compliance w przedsiębiorstwie" z 2011 r. Bartosza Makowicza - RECENZJA 
2)  "Nadużycia w firmach Vademecum - zapobieganie i wykrywanie" Joseph T. Wells - RECENZJA
3)  „Jak kraść? Podręcznik złodzieja” - Kazimierza Turalińskiego - RECENZJA 

Niewątpliwie brakowało książek o Compliance,

W 2020 r. wyszła książka  "Systemy zarządzania zgodnością Compliance w praktyce". Pierwsze tak kompleksowe i praktyczne ujęcie tematyki Compliance. W sumie 19 współautorów, 15 rozdziałów. 

Dziś książek o Compliance jest kilkanaście pozycji (postaram się napisać recenzję większości z nich).

Dobra jedziemy z recenzją. Najpierw test śpiocha. Widać, że redaktorzy starali się ujednolicić stosowany język, natomiast po pierwsze nie do końca im się to udało, a po drugie widać maniery publicystów naukowych. Książka nie porywa. Na szczęście poza nielicznymi fragmentami też nie usypia. Te pięćset stron nie da się jednak przeczytać na raz. Z testu śpiocha 3+.

Dla kogo ta książka? Hmmm, pamiętam jak ta książka pojawiła się w 2020 r. i rozmawiałem o niej ze śp. Krzysztofem Krakiem. Powiedział on wtedy: "Instytut Compliance strzelił sobie w kolano - zamiast iść na kurs Approved Compliance Officer (ACO) można sobie kupić ich książkę i wszystkiego dowiedzieć się z niej.". W przypadku kursów stacjonarnych oprócz twardej wiedzy na wykładach bezcenna była wiedza z kuluarów i znajomości oraz relacje powstałe w ciągu 4 dni kursu. W przypadku kursów ACO online, na których brak wiedzy z kuluarów i w trakcie których nie wykuwają się relacje tak jak na kursach stacjonarnych, całkowicie zgadzam się ze śp. Krzysztofem. 

To książka dla osób wchodzących w zawód Compliance. Doświadczeni oficerowie Compliance mogą ją potraktować jako pewne przypomnienie podstaw. Warto jednak zauważyć, że książka ma 5 lat.  Nie ma już normy ISO 19600 (jest za to parę nowych), pojawiła się ustawa o ochronie sygnalistów i cały szereg nowych norm prawnych. Do tego nawet ochrona danych osobowych wygląda dziś ciut inaczej. Mimo tego książka się całkiem nieźle zestarzała. Nadal jest aktualna w jakiś 75%, a te pozostałe 25% pokazuje nam ewolucję Compliance.

Za merytorykę stawiam jej mocne 5 +.

W sumie książkę mimo upływu lat oceniam na 4 + (ten plus na zachętę)

A prywatnie mam kupionego ebooka i egzemplarz papierowy. Jeden egzemplarz papierowy też kupiłem dla moich ludzi z działu. To o czymś świadczy.

Czy czytać?

CZYTAĆ

 Niech moc Compliance będzie z wami. 

Czy warto kupić? Nie wiem, na rynku jest już kilka nowszych i bardziej aktualnych pozycji. Ale o nich napiszę w przyszłości. 

środa, 29 października 2025

Dziesiąta rocznica bloga Kancelarii Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak

Wczoraj, 28 października 2025 r. była dziesiąta rocznica mojego blogu. Aż mi się nie chce wierzyć, że to już dekada.

Dobra, czas na małe podsumowanie :-) Oczywiście tylko bloga i mojej obecności w socialmedia :-)

W dniu 28 października 2015 r. opublikowałem pierwszy post.

W sumie przez dziewięć lata napisałem na tym blogu 362 postów, z czego:
w pierwszym roku 52
w drugim roku 48 
w trzecim roku 26
w czwartym roku 43
w piątym 46
w szóstym 42 
w siódmym 31
w ósmym 29
w dziewiątym 26
w dziesiątym 19
Jestem ciekaw czy ktoś je wszystkie przeczytał :-) 

Biorąc pod uwagę 10 lat, najczęściej czytane były posty: 

1) Po co zawodowemu prawnikowi MBA - czyli mocne i słabe strony zawodowych prawników - 2,1 tysięcy razy

2) Recenzja książki Kazimierza Turalińskiego „Jak kraść? Podręcznik złodzieja”   - 1,83 tysięcy razy

3) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 1,16 tysięcy razy

4) Luźne przemyślenia prawnika - część 4 - Opinie prawne - oczami klientów i prawników - 1,79 tysięcy razy

5)  Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną.- 648 razy 1,22 tysięcy razy

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) Kontakt" - 4,8 tysięcy 

2) "O mnie" - 4,8 tysięcy"

3) "Profil zawodowy" - 4,6 tysięcy


Biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy najczęściej czytane były posty:  

1) "Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną" - 696 razy

2) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 486 razy

3)  Recenzja Książki "Koncern Autokracja - Dyktatorzy, którzy chcą rządzić Światem" - Anne Applebaum  - 397 razy

W ciągu ostatniego roku opublikowałem kolejne parę artykułów w  Gazecie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (część napisałem sam, części jestem współautorem) oraz dwa artykuły w KontrolerInfo

NIE ukrywam, że moja główna aktywność przeniosła się na Linkedln. Rok temu miałem ponad tam 5011 obserwujących, w tym 3536 osób w tzw. sieci. Dziś obserwuje mnie 5489 osób, a w sieci mam 3999 osób. Rośnie więc powoli ale stale. 

W poprzednim roku miałe197 991 wyświetleń i 4 808 reakcji,  a w ostatnich 12 miesiącach miałem 162 505 wyświetleń3 777 reakcji.

Hmm coś tu chyba nie do końca poszło z planem. 

Aktualne dane SSI na obrazku poniżej 

 

Od ponad 8 lat używam Logo mojej Kancelarii. Zdecydowanie czas je uaktualnić - tyle, że non stop brak czasu :-)

Co roku piszę: "Uważam, że nie jest źle choć marzy mi się by było lepiej. Do najbardziej poczytnych blogów prawniczych na pewno jeszcze mi bardzo daleko. Ale kto wie co przyniesie przyszłość. (To powtarzam co roku :-)) Chyba warto zauważyć, że nigdy nie będę miał setek tysięcy czytelnikow, bo nie piszę np. o rozwodach czy kredytach frankowych (nie zajmuję się tym) ale mam swoje grono wiernych czytelników.

Na pewno będę pisał dalej. Jeżeli chcecie o czymś przeczytać, macie pytania, wątpliwości lub własne przemyślenia proszę o komentarze lub kontakt. Obiecuję że odpiszę lub oddzwonię.".

Występuję też na konferencjach i prowadzę warsztaty. Jeżeli potrzebujesz prelegenta lub trenera w zakresie Compliance lub ochrony danych osobowych to się polecam!!! 
Moje wynagrodzenie jest ustalane w drodze negocjacji :-) 
Wyjątkowo zgadzam się wystąpić za darmo, jeżeli poprosi mnie przyjaciel lub wydarzenie jest bardzo ciekawe. 
Natomiast propozycje bym wystąpił i za to zapłacił odrzucam od razu. 

Coraz częściej na blogu poruszam trudne tematy. Pisałem o polityce, wizji Państwa, zarządzaniu, Praworządności, osobach niepełnosprawnych itp.

W ostatnim roku straciłem paru przyjaciół i zyskałem paru nowych. Jednocześnie są osoby, które towarzyszą mi od lat.  

Czasami słyszę, że mam pewnych rzeczy nie pisać, bo mogę za to zapłacić gdy PiS znów dojdzie do władzy albo komuś się nie podoba co piszę. A bywam czasami brutalnie szczery i mało delikatny. Zwłaszcza jak staję w obronie wartości, w które wierzę. 

Po pierwsze źle reaguję na groźby i uważam, że należy w życiu robić to co uważa się za słuszne. Jeżeli pozwolę by kierował mną strach to przegram, a nienawidzę przegrywać. 

Po drugie, nie wszyscy muszą mnie lubić, bo nie jestem jak pomidorowa z rosołu wczoraj. Grunt by być Integrity. Tylko wtedy mogę tego samego wymagać od innych.

Warto być Integrity.Warto być etycznym. Może się to nie opłaca ale warto.