poniedziałek, 29 listopada 2021

W czym specjalizuje się Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Bronisława Ludwiczaka?

Ponad rok temu opublikowałem post : "W czym specjalizuje się Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Bronisława Ludwiczaka?"

Myślę, że najwyższe pora go ciut odświeżyć.

Jeżeli nie wiesz w czym się specjalizuję ja i moja kancelaria to nie musisz już szukać tej informacji. Wystarczy, że przeczytasz tego posta.

Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Bronisława Ludwiczaka specjalizuje się w:

1) Compliance czyli zarządzaniu ryzykami prawnymi i zgodnością,

2) Whistleblowing`u czyli systemach przyjmowania zgłoszeń od Sygnalistów (demaskatorów) i podejmowania działań następczych,

3) RODO - ochronie danych osobowych,

4) umowach gospodarczych,

5) spółkach handlowych, w tym nadzorze właścicielskim, due dilige.nce oraz ładzie korporacyjnym

W tym zakresie świadczę pomoc prawną w tym też szkolę, audytuję i doradzam.

Moje zawodowe zainteresowania to negocjacje i mediacje, finanse, analizy, strategia i zarządzanie. I dlatego jestem nietypowym prawnikiem. Bo kocham liczby (w końcu jestem po mat-infie) oraz patrzę biznesowo i całościowo na problemy. 

Prywatnie jestem molem książkowym (kocham m.in. szeroko pojętą fanstastykę), kocham taniec towarzyski (trenowałem 18 lat), gry strategiczne, RPG, szachy i brydż. 

Nie znam się i nie świadczę pomocy prawnej choćby z podatków. Mam bowiem zasadę: Nie znasz się to nie dotykaj.

Poza tym działam w segmencie B2B i B2G. Na rzecz osób fizycznych co do zasady nie świadczę pomocy prawnej (może się to kiedyś zmieni).

No to teraz wiesz już kim jestem i w czym się specjalizuje  Kancelaria Radcy Prawnego Pawła Bronisława Ludwiczaka.

W czym mogę Ci pomóc? :-)

 

czwartek, 11 listopada 2021

Recenzja książki Wojciecha Dudzińskiego "Jak uniknąć ryzyka nadużyć i wizyty o 6 rano".

Książek po polsku o nadużyciach nie jest za dużo, dlatego zachęcony przez kolegę ze Stowarzyszenia Praktyków Compliance kupiłem książkę "Jak uniknąć ryzyka nadużyć i wizyty o 6 rano".

Najpierw test śpiocha. Książka ani mnie nie wciągnęła ani nie uśpiła. Trochę irytowało mnie, że jeden kazus był opowiadany w pary rozdziałach, często rozdzielony inną historią. Autor ma potencjał i mógł napisać wciągającą książkę (wiem bo czytałem jego bloga i krótkie teksty wychodzą mu dobrze lub bardzo dobrze) ale czegoś zabrakło i wyszło średnio. Dlatego z testu śpiocha 4-.

Jakbym wcześniej nie czytał książki Joseph T. Wells "Nadużycia w firmach Vademecum - zapobieganie i wykrywanie" oraz nie pracował tyle przy nadzorze i audytach to pewnie byłbym zachwycony książką. No ale wcześniej czytałem Wells'a. I niestety Pan Wojciech Dudziński swym "niezbędnikiem" jest klasę lub dwie poniżej "Vademecum".
Natomiast jestem ciekaw czy Pan Wojciech Dudziński jest tak dobry jak pisze czy też nie. Może kiedyś będzie okazja się poznać lub zobaczyć go w działaniu i się przekonam.

Książka zawiera trochę przykładów różnych naruszeń. Widać i czuć mocno, że ma robić za reklamę dla autora i jego firmy (stąd moja ciekawość o której piszę powyżej).
Niezbędnikiem bym książki nie nazwał bo za mało w niej mięsa. Ale jako ściąga kazusów oraz materiał uświadamiający dla najwyższego kierownictwa może być.
Z wartości merytorycznej dla ekspertów 3, dla wchodzących w świat nadzoru czyli walki z nadużyciami 4.
Do tego nie ma za wiele konkurencji.
 
Dla kogo ta książka? Dla kogoś wchodzącego w świat nadzoru, walki z nadużyciami lub najwyższego kierownictwa. Dla ekspertów to lekka lektura do poduszki.

Czas na ocenę w szkolnej skali 1-6, książkę oceniam na 4-.

Czy czytać?

CZYTAĆ

Ps niestety nie ma ebook`a
Pss jest też paru współautorów i jedna współautorka


czwartek, 28 października 2021

Szósta rocznica bloga Kancelarii Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak i parę słów o wartościach

Dziś jest szósta rocznica mojego bloga. Jednocześnie to już sześć lat jak prowadzę kancelarię.  
 
Moi szanowni klienci (nie wymienię was z imienia czy z firmy z uwagi na choćby tajemnicę radcowską) i partnerzy chciałbym wam podziękować. Moja kancelaria funkcjonuje i jest od lat rentowna dzięki wam. Mam nadzieję, że nadal będą mógł wam świadczyć pomoc prawną, uczyć was i uczyć się od was. Że będzie nam dane realizować wspólnie wiele ciekawych projektów.  A przed nami mega ciekawe czasy, bo w końcu rozpoczną się wdrożenia systemów dla sygnalistów i systemów Compliance.
Dobra, czas na małe podsumowanie :-) Oczywiście tylko bloga i mojej obecności w socialmedia :-)

W dniu 28 października 2015 r. opublikowałem pierwszy post.

W sumie przez sześć lata napisałem na tym blogu 257 postów, z czego:
w pierwszym roku 52
w drugim roku 48 
w trzecim roku 26
w czwartym roku 43
w piątym 46
w szóstym 42
Jestem ciekaw czy ktoś je wszystkie przeczytał :-)

Rok na mojej stronie www do podstrony FAQ o Compliance dołączyła podstrona FAQ o RODO. Przyznam się szczerze, że muszę je ciut zaktualizować. 

Według bloggera moja strona miała łącznie (przez 6 lata) 302.373 (rok temu to było 242.712  wyświetleń), z czego w ciągu ostatnich 12 miesięcy miała ponad 59,6 tysięcy wyświetleń.

Według analytics miałem, przez ostatnie 12 miesięcy, ponad 5,38 tysiąca indywidualnych czytelników. Czyli o ponad 1380 więcej niż w poprzednim okresie. To wzrost o 34,44 %.

Biorąc pod uwagę 6 lat, najczęściej czytane były posty: 

1) Recenzja książki Kazimierza Turalińskiego „Jak kraść? Podręcznik złodzieja”   - 1,06 tysięcy razy

2) Po co zawodowemu prawnikowi MBA - czyli mocne i słabe strony zawodowych prawników - 815 razy 

3) Luźne przemyślenia prawnika - część 4 - Opinie prawne - oczami klientów i prawników - 687 razy

4) "Recenzja książki "Czy jesteś tym który puka?" - 624 razy

5)  "Rekompensata za powierzenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego - czyli ile?" - 487 razy

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) "Profil zawodowy" -3,24 tysięcy

2) "Kontakt" - 2,8 tysięcy

3) "O mnie" - 2,72 tysięcy

Biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy najczęściej czytane były posty:  

1) Recenzja książki Kazimierza Turalińskiego „Jak kraść? Podręcznik złodzieja”   - 866 razy

2) Luźne przemyślenia prawnika - część 4 - Opinie prawne - oczami klientów i prawników - 470 razy 

3) Po co zawodowemu prawnikowi MBA - czyli mocne i słabe strony zawodowych prawników - 237 razy 

4) "Recenzja książki "Czy jesteś tym który puka?" - 185 razy

5) Kłamstwa, mity i manipulacje antyszczepionkowców vs fakty  - 173 razy

Przy okazji polecam dziś "Dyskryminacja - do czego prowadzi tolerowanie tego ZŁA i jak należy z nią walczyć" - pamiętajcie my też byliśmy i możemy znów być uchodzcami.

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) "O mnie" - 656

2) Kontakt - 419

3) FAQ o Compliance - 417 razy

Do mojej działalności publicystycznej z ostatnich 12 miesięcy, należy doliczyć 47 artykułów na Infor.pl (w sumie na Infor.pl, od 5 lutego 2018 r. opublikowałem już 186 artykułów - tyle mam podpiętych pod swój profil eksperta) w tym parę artykułów opublikowałem jako współautor.

Mogę też się pochwalić, że od ponad 2 lat prowadzę  na INFOR.pl dział Compliance (LINK) i regularnie, średnio co tydzień pojawia się tam nowy artykuł, oczywiście o Compliance. Dzięki temu powstała największa baza tekstów o Compliance w sektorze publicznym w Polsce - wychodzi mi że jest ich +/- 96. Rok temu dział miał 18 tysięcy indywidualnych odsłon. W tym roku już ponad 20 tysięcy.

Do tego trzeba dodać kolejne parę artykuły w Biuletynie Komunikacji Miejskiej oraz kilkanaście artykułów w Gazecie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (część napisałem sam, części jestem współautorem).  Od marca co miesiąc edukuję małych i średnich przedsiębiorców o Compliance.

Rośnie też moja aktywność na Linkedln. Rok temu miałem ponad 2500 obserwujących, w tym 1700 osób w tzw. sieci. Dziś obserwuje mnie 3117 osób, a w sieci mam 2435 osób. Rośnie więc powoli ale stale.

Aktualne dane SSI na obrazku poniżej (myślę, że jest nieźle i moja strategia marketingowa działa)


 

Od ponad 4 lat używam Logo mojej Kancelarii. Zdecydowanie czas je uaktualnić - jest grafik na sali? :-)

Publikacji na FB, Twitterze i Instagramie nie liczą. Choć i tam jestem obecny :-)

Co roku piszę: "Uważam, że nie jest źle choć marzy mi się by było lepiej. Do najbardziej poczytnych blogów prawniczych na pewno jeszcze mi bardzo daleko. Ale kto wie co przyniesie przyszłość. (To powtarzam co roku :-)) 

Na pewno będę pisał dalej. Jeżeli chcecie o czymś przeczytać, macie pytania, wątpliwości lub własne przemyślenia proszę o komentarze lub kontakt. Obiecuję że odpiszę lub oddzwonię.".

Coraz częściej też występuję na konferencjach i prowadzę warsztaty. Ostatnio z powodu Koronawirusa były to zwykle wystąpienie online.  Jeżeli potrzebujesz prelegenta lub trenera w zakresie Compliance lub ochrony danych osobowych to się polecam!!! 
Moje wynagrodzenie jest ustalane w drodze negocjacji :-) 
Czasami zgadzam się wystąpić za darmo.
Natomiast propozycje bym wystąpił i za to zapłacił odrzucam od razu. 

Na zakończenie tej części postu chciałbym się podzielić z wami jedną informacją. Nie jestem socialninja ale 90% moich klientów trafia do mnie poprzez tego bloga, Linkedln lub infor. 10% trafia z polecenia (choć ta ilość cały czas rośnie i zwykle to też jest przez Linkedln). 

Czasami na blogu poruszam trudne tematy. Pisałem o szczepieniach narażając się antyszczepionkowcom. Pisałem, że nacjonalizm to nie patriotyzm. Pisałem o Compliance w Kościele Katolickim to szansa na odbudowę tej instytucji. Pisałem, też o łamaniu praworządności i podstawowych zasad przez PiS. Nie wszyscy muszą mnie lubić. Grunt by być Integrity. Tylko wtedy mogę tego wymagać od innych.

Pamiętajcie by stać na straży: Godności, Wolności, Równości i Solidarności.

Dziś potrzeba nam zwlaszcza Solidarności. Wobec uchodzców, wobec ofiar PiS, wobec chorych.

czwartek, 21 października 2021

Ciekawostki z prawa handlowego i nie tylko - odcinek nr 38

Najpierw się pochwalę. Miałem olbrzymią przyjemność i zaszczyt wystąpić na Konferencji Whistleblowing Summit 2021. Kto nie widział niech żałuje - mega merytoryczne i profesjonalne wydarzenie. Gratuluję organizatorom.

Zaczynamy od ciekawostek z COMPLIANCE

Mam dobrą  i złą wiadomość. Najpierw ta dobra. W dniu 18 października 2021 r. na stronie RCL pojawił się projekt ustawy  o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa. Do 18 listopada br. mają do niego być przesyłane uwagi. Jest więc cień szansy, że uchwalą ją przed 17 grudnia br. i że posłuchają uwag ekspertów. Teraz ta zła. Ma być 2 tygodnie vacatio legis, a w projekcie jest sporo błędów, luk i niejasności. 

W każdym razie wraz z innymi członkami Stowarzyszenia Praktycy Compliance na pewno zgłosimy do Ministerstwa uwagi i propozycje zmian. Udostępnimy je również publicznie.

Do wdrożenia Dyrektywy o sygnalistach pozostały niecałe 2 miesiące. Niestety sprawdziły się moje przewidywania, że będzie gorzej niż z RODO. Większość podmiotów  z sektora publicznego i z sektora prywatnego zmarnowała prawie 2 lata. No cóż. Szybkie i dobre wdrożenia to drogie wdrożenia. Zarobię więc więcej na każdym zleceniu. Natomiast podmioty będą musiały znowu odróżniać  doświadczonych #PraktycyCompliance od espertów próbujących opchnąć gruby segregator papierów za niezłą kasę. Przypominam powinniście Państwo wdrożyć skuteczne i efektywne systemy Whistleblowingu i potem nim zarządzać, a nie  kupić dokumentację (a potem odłożyć ją na półkę by się kurzyła w spokoju), jakiś program itp. 

Wybaczcie ale będę kończył bo mam dużo pracy, a doba ma 24 godziny. Dlatego będę kończył.

Więcej informacji o Compliance znajdziecie w moich artykułach pod tym linkiem: https://www.infor.pl/eksperci/7247,Pawel-Ludwiczak.html

Niech moc Compliance będzie z wami

A jak ktoś potrzebuje pomocy przy systemie Compliance lub systemie Whistleblowing to proszę o kontakt.

 

 

 

 

czwartek, 14 października 2021

Compliance w Kościele Katolickim

Raport nie zostawia wątpliwości LINK Pedofilia to realny problem Kościoła Katolickiego. Prawie 1/3 przypadków dotyczy właśnie pedofilii w sutannach. Do tego jest to jedyna instytucja systemowo ukrywająca pedofili.

Jeżeli do tego dodać inne grzechy (chciwość i pozostałe grzechy główne)  Kościoła Katolickiego (hierarchów i duchownych) wychodzi nam, że instytucja nauczająca o etyce i moralności, powiem więcej stawiająca się za wyrocznię i jedyny autorytet w tych kwestiach w Polsce, sama jest na bakier z etyką i moralnością. 
Ludzie to widzą. Dlatego spada liczba powołań a ludzi chodzących regularnie do Kościoła jest około 30% (według danych podanych przez Kościół Katolicki) i ta liczba spada co roku.

Czy wdrożenie systemu Compliance by coś dało? Na pewno było by szansą na odzyskanie autorytetu. Jakie warunki musiałby spełnić Kościół Katolicki by wdrożyć system Compliance.

Po pierwsze oficera Compliance. Musiałby to być ktoś niezależny. Najlepiej ktoś spoza Kościoła Katolickiego. Na pewno nie duchowny. Ktoś kto nie bałby się przeciwstawić najwyższym hierarchom, w tym nawet wyprowadzić ich w kajdankach. Kto nie miałby skrupułów w wykonaniu zadania i nie byłby powiązany siecią powiązań z hierarchami.
Musiałby on otrzymać olbrzymią władzę i zasoby. Dostęp do wszystkich dokumentów, ludzi itd. Możliwość wydawania wiążących zaleceń i kontroli ich wykonania. Powinien podlegać i raportować bezpośrednio Papieżowi. Musiałby mieć odpowiednie środki by zatrudnić ekspertów i dobrze im płacić. Kontakt powinien być na 5-10 lat. I tylko Papież powinien mieć możliwość go odwołać.

Po drugie przywództwo i Komunikacja. Kościół Katolicki powinien okazać prawdziwy żal za grzechy i kierować się wolą poprawy oraz naprawy grzechów, np. oddać nieruchomości "wyłudzone" od Państwa, wypłacić wysokie odszkodowania ofiarom pedofilii w sutannach, oddać wszystkich pedofilii i ukrywających ich hierarchów w ręce wymiaru sprawiedliwości i stać się w pełni transparentny.
Hierarchowie musieli by poskromić swą dumę i żądzę władzy. Powiem więcej powinni oddać cześć władzy w Kościele ludziom świeckim.

Po trzecie wartości. Powinien być spisany i egzekwowany kodeks etyki. I to w sposób Demokratyczny a nie przez samych hierarchów. Kościół powinien się zająć głoszeniem dobrej nowiny (z pokorą) i miłości Bożej oraz pomocą ludziom. A nie wymyślać potwory np. gender i skupiać się na gromadzeniu dóbr i seksualności oraz wymuszaniu swoich zasad poprzez Państwo.

Po czwarte rozdział Kościoła od Państwa. Kościół Katolicki powinien przestać popierać partię łamiącą Konstytucję i zasady Demokracji. Co więcej powinien przestać wtrącać się w politykę. 

Po piąte - zasada zero tolerancji. Nie ważne jaką pozycję i zasługi ma ksiądz. Nie ma świętych krów. Grzechy kapłanów trzeba przykładnie karać a nie ukrywać.

Compliance w Kościele Katolickim to idea. Idea która mogła by pozwolić odbudować autorytet Kościoła Katolickiego. Piękna idea ale nie rzeczywista. 
 
Po pierwsze, misja oficera Compliance to była by mission impossible i to samobójcza. Nawet jak nie jestem na tyle szalony by się podjąć czegoś takiego. To było by jak sprzątanie stajni Augiasza. Choć diabelnie by mnie kusiło (nie mogę sobie teraz wyobrazić większego wyzwania dla oficera Compliance). 

Po drugie hierarchowie nie oddadzą dobrowolnie władzy, kontroli i majątku. Nawet jeżeli nakazałby im to Papież to torpedowali by to na każdym kroku. 

Nie wierzę, że Kościół Katolicki sam się oczyści (nigdy i nigdzie do tego nie doszło). W końcu więc będzie to musiała to narzucić Kościołowi władza świecka. Niech się Kościół Katolicki modli by cokolwiek wtedy z niego zostało, bo wszedł bardzo wysoko. A im wyżej wszedłeś tym bardziej bolesny upadek.
Ale może Kościół Katolicki musi upaść na samo dno. Stać się znowu małą sektą by mieć szansę na odnowę i zacząć znowu głosić dobrą nowinę.

czwartek, 30 września 2021

Kłamstwa, mity i manipulacje antyszczepionkowców vs fakty

Kocham dyskusje.
Ale nie lubię jak ktoś jedzie ad personam, hejtuje, nie umie czytać itd.
Uważam, że z antyszczepionkowcami nie ma sensu dyskutować. Dlaczego?
1) są ślepi na fakty, za nic mają ekspertów, za to bez końca będą cię zasypywać antyszczepionkowymi bzdurami, fake-newsami itd.,
2) argumenty ad personam, chwyty erystyczne i hejt to podstawowa broń w ich arsenale. A ja nie lubię zabaw w błocie,
3) pozbędziesz się jednego to przyjdzie drugi i zabawa od nowa,
4) nie umieją czytać ze zrozumieniem.
Jedno im muszę przyznać. Jakby swoją energię i inwencję w obronie pseudonaukowych bzdur użyli np. w celu lotu na księżyc to byśmy już tam mieli regularne loty.

Po co to piszę. Antyszczepionkowcy to mała ale głośna grupa. A ich agresja i głupota mnie irytuje. 
Do tego dziś jest szkodliwa. Strach rządu PiS przed ich krzykiem będzie nas najprawdopodobniej kosztować kilkadziesiąt tysięcy dodatkowych zmarłych i o wiele więcej ludzi z powikłaniami.
Dyskutować nie ma sensu więc zadbam by było też słychać głos nauki.
Poza tym nie pozwolę by ktoś kto głupio i nieodpowiedzialnie postępuje miał ostatnie słowo.
A komentarze i wpisy antyszczepionkowców kasuję. Szkoda czasu by im odpowiadać. Prawda i tak do nich nie dociera. Fanatycy tak mają. Oczywiście to oni oskarżają innych o agresję, hejt i brak logiki. Tylko to antyszczepionkowcy atakowali fizycznie punkty szczepień.

Dobra jedziemy.
Najpierw manipulacje. Wiecie jakie kłamstwo jest najlepsze. Takie które zawiera ciut prawdy. Pokażmy więc nagą prawdę i nagie kłamstwo.

Manipulacja nr 1 - zaszczepieni też transmitują wirusa. Owszem zaszczepieni mogą też transmitować wirusa. Żeby kogoś zakazić trzeba najpierw samemu ulec zakażeniu. Tyle że do  90% zaszczepionych, szczepionka ochroni przed chorobą. Więc nie będą robić za fabrykę wirusa i nie będą transmitować wirusa. A nawet jak zachorują to szczepionki ograniczają transmisję o kilkadziesiąt procent. Po prostu organizm walczy skuteczniej i wirusa namnaża się w organizmie mniej.
Czyli owszem zaszczepieni też mogą transmitować wirusa. Tyle że o wiele wiele rzadziej. 
Taka drobna acz zasadnicza różnica.

Manipulacja nr 2 - skoro się zaszczepili i są bezpieczni to czego się boją.
Po pierwsze osoby niezaszczepionione służą za inkubator mutacji wirusa. A w końcu któraś mutacja może ominąć ochronę szczepionki.
Po drugie nie wszyscy mogą się zaszczepić lub szczepionki na nich nie działają. Po to są masowe szczepienia by bronić też tych co nie mogą się szczepić lub u których szczepienia nie działają. Szczepionki ograniczają transmisję wirusa, czasami do zera i pomagają chronić tych co nie mogą się zaszczepić.
Po trzecie osoba niezaszczepioniona może wylądować w szpitalu i zająć komuś miejsce. Covid jest tak niebezpieczny, bo w szczycie fali brakuje respiratorów i tlenu by ratować ludzi z ciężkim przebiegiem Covid. Ponadto odcina lub ogranicza pomoc medyczną innym osobom. Gdy ktoś ma udar to liczą się minuty. Zwykle karetka przyjeżdża w kilka-kilkanaście minut. Gdy jest szczyt Covid zajmuje to karetce godziny. 
Dlatego niezaszczepioni zagrażają nam wszystkim.
I tak wiem to wina nieŁadu PiS. Ale rządu chwilowo nie zmienimy a zaszczepić się można.

Manipulacja nr 3 brak wiarygodnych danych. Bo nie bada się osób zaszczepionych, bo zawyża się ilość przypadków/zgonów.
Owszem brak wiarygodnych danych w Polsce bo robi się za mało badań. Ale ilość zachorowań w Polsce od początku się zaniża. Dlatego warto porównać ilość zgonów w porównaniu z poprzednimi latami. To prawie 200 tysięcy. Tyle ludzi już w Polsce zabił bezpośrednio lub pośrednio Covid.

Kłamstwo nr 1 - Covid to ściema lub niewinny wirus. 
Nawet nie skomentuję. Covid zabijał w Polsce ponad 2% chorych, a nie załamał służby zdrowia, choć doprowadził na krawędź katastrofy. Na świecie zabił już ponad 4,5 mln osób. 
To nie jest zabójca klasy ospy prawdziwej ale jest dużo groźniejszy niż grupa.

Kłamstwo nr 2 - segregacja
Segregacja to zło. To różnicowanie ludzi z powodu koloru skóry, religii itp. Rzeczy zwykle fundamentalnych lub niezależnych (nikt nie wybiera koloru skóry). Zwykle ma na celu eliminację jakieś grupy. Jest stałe i niezależne od ofiary i nic nie może ona poradzić na swój statut.
Ograniczanie praw i wolności osób niezaszczepionych (ograniczenia w wejściu do teatrów, kin, restauracji itd.) jest chwilowo, zależy od antyszczepionkowców (mogą się zaszczepić w każdej chwili), ma ich chronić a nie eliminować. Ponadto wynika z ich decyzji.

Kłamstwo nr 3 - dyskryminacja
W epidemii mamy konflikt norm. Z jednej strony mamy wolność jednostki - by się nie szczepić, jeździć bez pasów 200 km/h koło szkoły będąc pijanym (wszystko to głupie i nieodpowiedzialne zachowania). Z drugiej strony mamy prawo zbiorowości do ochrony siebie i ochrony jednostek, które nie mogą się chronić. Uważam, że tak jak powinno się jeździć w pasach i być trzeźwym, przestrzegać ograniczeń prędkości, tak samo należy się szczepić. A jeśli kogoś spotykają ograniczenia bo się nie zaszczepił, to nie jest to dyskryminacja, a wynik jego głupiego i nieodpowiedzialnego zachowania i ochrony społeczeństwa przed tą głupotą i brakiem odpowiedzialności.

Oczywiście manipulacji i kłamstw jest więcej.

Reasumując
Antyszczepionkowcy łykają każdy fake-news który utwierdza ich wiarę jak pelikan rybę. Bez weryfikacji i myślenia. Każdy fakt który burzy ich fałszywy obraz świata jest podważany lub odrzucany.
Każda wątpliwość lub brak danych jest według nich, dowodem na ich tezy.
Mówią że posługują się logiką a postępują alogicznie.
Oskarżają innych o agresję, a hejtują, znieważają na potęgę, a niektórzy nawet atakują fizycznie.

Kończac jestem ciekaw, kiedy nasz rząd zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej za to, że nie wprowadził obowiązkowych szczepień i ograniczeń dla antyszczepionkowców co będzie nas kosztowało według symulacji ekspertów kilkadziesiąt tysięcy dodatkowych zgonów w najbliższych miesiącach.

czwartek, 23 września 2021

Recenzja książki Joseph T. Wells "Nadużycia w firmach Vademecum - zapobieganie i wykrywanie"

Na studiach chodziłem na seminarium z prawa karnego materialnego i prawa karnego wykonawczego (w końcu pracę magisterską napisałem w katedrze prawa karnego materialnego z przestępstw komputerowych). Dziś troszkę zatoczyłem koło, ponieważ w ramach Compliance zdarza mi się zapobiegać i wykrywać nadużycia. 

Ekspert to ktoś kto łączy praktykę z teorią, a jak już czymś się zajmuję to profesjonalnie. Szukałem więc pozycji na temat zapobiegania i wykrywania nadużyć w firmach i tak trafiłem na książkę Wells`a. Notabene bibliografia w tym zakresie nie jest zbyt bogata. No ale to ma być recenzja.

Najpierw tradycyjnie test śpiocha (a co to jest test śpiocha? Jak książka jest kiepsko napisana to mnie usypia. Jak jest dobrze napisana to mnie porywa do innego świata i tracę poczucie czasu. Test śpiocha nie świadczy o zawartości merytorycznej). W tym teście książka dostaje mocne 4+. Żeby była jasność ta książka ma 440 stron, dużych stron i pisanych bardzo małą czcionką. Jakbym nie był molem książkowym mógłbym nie dać rady jej przeczytać. Jest zgrabnie napisana - storytelling (czyli kazusy z życia) są zgrabnie połączone z częścią teoretyczną, statystyką itd. Czyta się to nieźle. Ale swoje waży - jak stara dobra gruba książka telefoniczna.

A o czym jest książka? Najkrócej to vademecum wykrywania i zapobiegania nadużyciom. I tu muszę wspomnieć o pierwszej wadzie - książka jest pisana z perspektywy USA. Więc np. jest mega długi rozdział o wekslach. Po drugie, w Polsce została wydana w 2006 r. i troszkę trąci myszką. Technologia i modus operandi zmienił się znacznie - wiecie cyberzagrożenia. Jednocześnie są tam myśli i idee, które w Polsce dopiero zaczynają się przebijać. I jest tam mega dużo wiedzy, statystyk itd. 

A dla kogo jest ta książka?

Dla ludzi z wydziałów Compliance, audytu, kontroli itd.

Czas na ocenę w szkolnej skali 1-6, książkę oceniam na 5.

Czy czytać?
CZYTAĆ

Ps niestety nie ma ebook`a, w księgarniach też jej nie ma, mój egzemplarz upolowałem w antykwariacie.