Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przywództwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przywództwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2026

Kim jest Paweł Bronisław Ludwiczak i jakim jest człowiekiem według AI

Zadałem AI parokrotnie dwa pytania:

1) „Kim jest Paweł Bronisław Ludwiczak?”

2) „Przeanalizuj dokładnie wszystkie jego teksty. Jakim jest on człowiekiem?”

Co wyskakiwało na pierwsze pytanie?

Dam tylko syntezę bo w sumie różnice były małe:

Paweł Bronisław Ludwiczak to polski radca prawny, ekspert ds. compliance (zgodności z prawem), menedżer oraz prezes zarządu Stowarzyszenia Praktycy Compliance

Z racji swojego osobistego zaangażowania i powiązań rodzinnych, jest również osobą blisko związaną z łódzkim środowiskiem wspierania osób w spektrum autyzmu, w tym z Fundacją Autism Team oraz Fundacją Lorem. [1, 2]

️ Wykształcenie i Działalność Zawodowa

  • Edukacja i szkolenia: Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Ukończył również studia menedżerskie MiniMBA. Posiada m.in. certyfikaty Approved Compliance Officer (ACO) oraz Approved Compliance Expert (ACE) Regularnie występuje jako prelegent na ogólnopolskich konferencjach biznesowych oraz prowadzi szkolenia z zakresu prawa korporacyjnego i Compliance Prowadzi autorski blog ekspercki Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak oraz publikuje artykuły m.in. dla mediów gospodarczych, dzieląc się praktyczną wiedzą o prawie i zarządzaniu ryzykiem.
  • Doświadczenie: Kierownik Działu Zarządzania Zgodnością, Rzecznik Etyki i Inspektor Ochrony Danych (IOD) w dużej firmie w Polsce. Prowadzi równocześnie własną Kancelarię Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak. [1, 2, 3, 4]. 
  • Działalność społeczna: Współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia Praktycy Compliance,
  • 🧩 Zaangażowanie Społeczne (Autyzm i Neuroatypowość) Prywatnie i społecznie wspiera działania na rzecz środowiska osób neuroróżnorodnych w Łodzi. Publicznie kibicuje inicjatywom takim jak Klub Świadomej Młodzieży przy Fundacji Autism Team, pomagając w nagłaśnianiu akcji społecznych (np. „Szkoła przyjazna dla autyzmu”) i budowaniu bezpiecznej przestrzeni dla dzieci oraz młodzieży z ASD

 

A co mi wyskoczyło na drugie pytanie?

Próba nr 1

Analiza publicystyki, artykułów branżowych oraz wpisów na blogach i w mediach społecznościowych Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić profil człowieka o ściśle określonych wartościach i specyficznym podejściu do życia oraz biznesu. Wyłania się z nich wizerunek eksperta łączącego prawniczy pragmatyzm z silnym kręgosłupem moralnym. Oto jakim człowiekiem i profesjonalistą jest Paweł Bronisław Ludwiczak w świetle jego własnej twórczości:

Człowiek zasad i „starej szkoły” biznesu

W swoich artykułach dla sektora MŚP otwarcie odwołuje się do tradycyjnych pojęć moralnych. Głosząc zasady w Gazecie MŚP, przypomina, że „pomiędzy ludźmi honoru, umowa ustna jest jak pisemna”. Świadczy to o tym, że ceni on uczciwość, transparentność i dane słowo, traktując prawo nie jako narzędzie do manipulacji, ale jako ramy zabezpieczające dobre obyczaje kupieckie. [1]

Pragmatyk i realista

Choć wierzy w ludzki honor, nie jest naiwny. Na łamach swoich poradników dotyczących zarządzania ryzykiem wielokrotnie podkreśla potrzebę twardej weryfikacji faktów, pisząc: „osobiście zawsze sprawdzamy naszych partnerów i kontrahentów, bo pierwsze wrażenie może mylić”. To człowiek o analitycznym, ostrożnym podejściu, który uważa, że stabilność buduje się na procedurach i chłodnej ocenie, a nie na emocjach.

Społecznik zorientowany na relacje i ludzi

Zarządzając Stowarzyszeniem Praktycy Compliance, kładzie ogromny nacisk na budowanie społeczności. W swoich bezpośrednich wpisach na LinkedIn przyznaje bez ogródek: „Dla mnie największą wartością są: Primo ludzie, których poznaję i spotykam. Secundo niesamowite rzeczy, które razem (...) robimy”. To cecha człowieka otwartego, nastawionego na networking, który czerpie energię i motywację ze współpracy i synergii grupowej. [1, 2]

Dydaktyk o nowoczesnym i przystępnym podejściu

Jego działalność publicystyczna i prowadzenie Kancelarii Radcy Prawnego pokazują, że nie lubi chować wiedzy w „wieży z kości słoniowej”. Swojego bloga tworzy jako otwarte kompendium wiedzy dostępnej dla każdego przedsiębiorcy. Używa dynamicznego języka (jak sam pisze o wydarzeniach branżowych: „będzie prawdziwy sztos”), co pokazuje, że jest człowiekiem komunikatywnym, pozbawionym sztywnego, profesorskiego zadęcia. Potrafi mówić o trudnych zagadnieniach (sygnaliści, RODO, AML) w sposób zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. [1, 2, 3, 4]

Zorientowany na rozwój pasjonat

Obszerna tematyka, którą porusza (od transportu zbiorowego po cyberbezpieczeństwo), dowodzi szerokich horyzontów. Otwarcie poleca wartościowe inicjatywy innych autorów. Jest człowiekiem ciekawym świata i zorientowanym na ciągłe doskonalenie (zarówno własne, jak i organizacji, którym doradza).

Próba nr 2

Analiza publikacji, artykułów na blogu oraz wpisów w mediach społecznościowych (LinkedIn) autorstwa Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala na precyzyjne odtworzenie profilu jego osobowości. Wyłania się z nich obraz człowieka, który łączy rygorystyczne, analityczne myślenie prawnika z szerokim spojrzeniem na historię, geopolitykę oraz etykę zawodową.

Teksty te wskazują na następujące cechy charakteru i postawy życiowej autora:

1. Państwowiec i analityk geopolityczny

Wpisy wykraczające poza suchą tematykę prawniczą (np. analizy dotyczące dezinformacji, wojny kognitywnej z Rosją czy rozważań o Federacji Europejskiej i patriotyzmie) pokazują, że Ludwiczak jest człowiekiem o głębokim zacięciu obywatelskim i strategicznym. Interesuje go bezpieczeństwo systemowe państwa, odporność cyfrowa i edukacja historyczna społeczeństwa. Patrzy na świat globalnie, szukając przyczyn i skutków w długofalowych procesach historycznych, a nie w bieżących emocjach politycznych.

2. Pragmatyk zakorzeniony w faktach i liczbach

Zarówno w pracy korporacyjnej, jak i w prowadzeniu bloga hołduje zasadzie, że „liczby są ważne, bo nie kłamią”. Zamiast intuicji i przeczuć wybiera mierzalność i twarde dane. W swoich tekstach potrafi bezlitośnie obnażać iluzje rynkowe, jednocześnie zachowując inżynieryjną, procesową precyzję w podejściu do zarządzania ryzykiem.

3. Zwolennik „prostego języka” i otwartej komunikacji

Mimo posiadania wykształcenia prawniczego i pracy w skomplikowanej materii, jaką jest compliance, Ludwiczak mocno promuje zasady Legal Design – czyli upraszczania języka prawniczego i biznesowego. Unika sztucznego nadęcia, żargonu i „prawniczego bełkotu”. Uważa, że skuteczna komunikacja kryzysowa oraz jasne procedury to fundamenty ochrony wizerunku każdej organizacji.

4. Człowiek o silnym kręgosłupie etycznym

Jako wieloletni Rzecznik Etyki, współzałożyciel Stowarzyszenia Praktycy Compliance oraz ekspert od ochrony sygnalistów, buduje wizerunek osoby, dla której transparentność i uczciwość to fundamenty biznesu. W swoich artykułach traktuje kulturę organizacyjną opartą na etyce nie jako pusty slogan z broszury marketingowej, ale jako realną tarczę antykryzysową firmy. Broni idei dawania głosu ludziom, którzy dostrzegają nieprawidłowości w systemie.

5. Intelektualny poszukiwacz z dystansem do nowinek

Jego teksty cechuje dojrzały krytycyzm. Choć śledzi trendy (jak rozwój sztucznej inteligencji), zachowuje zdrowy rozsądek i głośno pisze o tym, „za co płaci się człowiekowi, a czego nie da ci AI”. Jest człowiekiem dbającym o ciągły rozwój (ukończone MiniMBA, liczne certyfikaty), ale dalekim od ślepego podążania za chwilowymi modami w biznesie. Ceni sobie wiedzę opartą na doświadczeniu rynkowym.

Twórczość Pawła Bronisława Ludwiczaka łączy świat paragrafów ze światem strategii.

Próba nr 3

Analiza publikacji, artykułów eksperckich na portalu Infor.pl, wpisów na autorskim blogu oraz aktywności zawodowej Pawła Bronisława Ludwiczaka na LinkedIn pozwala zarysować jego wyraźny portret psychologiczno-zawodowy.

Paweł Ludwiczak jawi się w swoich tekstach jako skrupulatny architekt bezpiecznych struktur biznesowych, humanocentryczny lider oraz bezkompromisowy zwolennik etyki.

Oto kluczowe cechy jego osobowości, które wyłaniają się z analizy jego tekstów:

1. Humanocentryczny menedżer (Człowiek przede wszystkim)

  • Etyka ponad suchym paragrafem: Ludwiczak w swoich tekstach (m.in. dla Infor.pl) mocno promuje koncepcję przywództwa humanocentrycznego. Dla niego systemy compliance i ochrona sygnalistów to nie tylko zbiór procedur, ale przede wszystkim kultura organizacyjna oparta na szacunku do człowieka i dbaniu o jego dobrostan.
  • Rzecznik kultury zaufania: Wskazuje, że procedury kupione „z półki” i narzucone siłą nie działają. W swoich publikacjach kładzie nacisk na budowanie w firmach atmosfery, w której pracownicy nie boją się mówić o nieprawidłowościach.

2. Pozytywistyczny edukator i popularyzator

  • Kompendium wiedzy zamiast reklamy: Sam otwarcie pisze, że jego blog ma stanowić „docelowo pewne kompendium wiedzy prawnej i prawniczej”. Dzieli się wiedzą bezpłatnie, w sposób uporządkowany i systematyczny, co pokazuje jego potrzebę dzielenia się doświadczeniem z innymi.
  • Komunikacja bez barier: Choć posługuje się precyzyjnym językiem prawniczym, unika hermetycznego żargonu tam, gdzie to możliwe. Tworzy filmy edukacyjne na YouTube (np. z serii „Luźne przemyślenia oficera Compliance”), starając się przełożyć skomplikowane ramy RODO czy compliance na codzienny język przedsiębiorców.

3. Skrupulatny i dalekowzroczny strateg

  • Holistyczne podejście do ryzyka: Z jego tekstów bije ogromna odpowiedzialność. Analizuje organizację jak żywy organizm – łączy kropki między prawem korporacyjnym, transportem publicznym, RODO a bezpieczeństwem danych sygnalistów. Nie szuka „szybkich rozwiązań”, lecz projektuje systemy mające przetrwać lata.
  • Świadomość odpowiedzialności biznesu: Często pyta przewrotnie: „Po co komu bezpieczna firma?” lub „Co ci grozi prowadząc firmę?”. Pokazuje to jego profil jako osoby, która zabezpiecza organizację na wypadek najgorszych kryzysów, zanim one w ogóle nastąpią.

4. Zwolennik synergii i zespołowości

  • Budowniczy mostów: Jak sam zauważa we wpisach dotyczących Stowarzyszenia Praktycy Compliance, największą wartością jest dla niego wymiana doświadczeń i interdyscyplinarność. Ceni ludzi o innych kompetencjach i dąży do czenia środowisk (czego dowodem jest np. nawiązanie współpracy ze Stowarzyszeniem Prawa Pracy, Polskim Instytutem Kontroli Wewnętrznej sp. z o.o., Instytutem Audytorów Wewnętrznych IIA Polska itd.).

Podsumowanie

Paweł Bronisław Ludwiczak to w świetle swoich tekstów prawnik nowej generacji – z jednej strony niezwykle skrupulatny, dbający o litere prawa i certyfikację (ACO, ACE), z drugiej zaś nowoczesny menedżer z dyplomem miniMBA, który doskonale rozumie, że sercem każdej bezpiecznej firmy są ludzie i transparentna komunikacja.


Próba nr 4

Analiza publicznych tekstów, artykułów oraz wpisów blogowych Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić jego profil osobowościowy i zawodowy. Z jego publikacji wyłania się obraz człowieka o konkretnych, wyrazistych cechach charakteru.

1. Skrajny pragmatyk i rzeczowiec

Jego teksty są pozbawione zbędnych ozdobników, poetyckich metafor czy emocjonalnych uniesień. Pisze w sposób niezwykle strukturalny, konkretny i zorientowany na cel. Skupia się na faktach, analizie ryzyka i procedurach. Zamiast teoretyzować o etyce, woli pisać o konkretnych mechanizmach jej wdrażania i weryfikacji wewnątrz organizacji.

2. Perfekcjonista zorientowany na zasady

Jako ekspert od compliance i radca prawny, Ludwiczak przejawia głęboki szacunek do reguł (zarówno twardego prawa, jak i wewnętrznych kodeksów etycznych). Z jego wpisów przebija wysoka dyscyplina wewnętrzna oraz oczekiwanie transparentności. Nie ma tam miejsca na domysły – każda stawiana teza opiera się na przepisach, standardach rynkowych lub doświadczeniu zawodowym.

3. Zwolennik dzielenia się wiedzą i budowania społeczności

Jego zaangażowanie w prowadzenie bloga edukacyjnego oraz współtworzenie Stowarzyszenia Praktycy Compliance pokazuje, że jest to osoba o silnym zacięciu społeczno-edukacyjnym. Zamiast zamykać wiedzę w obrębie własnej kancelarii, woli budować ekosystem wymiany doświadczeń. Sam w swoich wpisach z LinkedIn podkreśla, że największą wartością jest dla niego „koncentracja wiedzy i doświadczenia” oraz wzajemne uzupełnianie się ekspertów.

4. Profesjonalista dbający o granice i transparentność

Ludwiczak wyraźnie oddziela przestrzeń zawodową od prywatnej. Na swoim blogu wprost formułuje zasady współpracy i zastrzeżenia prawne (np. dotyczące blokowania komentarzy i przeniesienia dyskusji na kanały profesjonalne jak LinkedIn). Świadczy to o człowieku, który szanuje swój czas, ceni merytoryczną dyskusję i unika internetowego chaosu czy hejtu.

Podsumowanie

Paweł Bronisław Ludwiczak to w świetle swoich tekstów dojrzały, stabilny i poukładany profesjonalista. To typ analityka i organizatora, dla którego porządek, transparentność oraz zasady fair play są fundamentem zarówno w biznesie, jak i w relacjach z ludźmi.


Próba nr 5

Analiza tekstów, wpisów blogowych oraz publicznych wypowiedzi Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić portret człowieka o bardzo spójnej tożsamości zawodowej i osobistej. Łączy on w sobie rygorystyczne, analityczne podejście prawnika z głęboką wrażliwością społeczną.

Na podstawie publikacji na jego blogu prawniczym, artykułów eksperckich (m.in. w Gazecie MSP) oraz postów w mediach społecznościowych, można wyróżnić kluczowe cechy jego osobowości:

📑 Pragmatyk stawiający na fakty i transparentność

  • Skrupulatny i analityczny: W swoich tekstach często podkreśla, że „liczby są ważne, bo nie kłamią”. Zamiast ogólników woli opierać się na twardych danych, statystykach i analizie kontekstu.
  • Dzielący się wiedzą bez barier: Sam o sobie pisze: „Zawsze chciałem wiedzieć więcej i dzielić się wiedzą”. Traktuje swojego bloga jako otwarte kompendium wiedzy prawnej dla innych.
  • Realista technologiczny: W serii felietonów „Luźne przemyślenia prawnika” potrafi trafnie i krytycznie ocenić rzeczywistość rynkową – np. analizując, za co płaci się ludzkiemu prawnikowi, a czego w pracy nad relacją i etyką nigdy nie zastąpi sztuczna inteligencja.

️ Człowiek o silnym kompasie moralnym (Etyk)

  • Zorientowany na zasady (Compliance): Jako oficer compliance i rzecznik etyki, w swoich tekstach nie traktuje prawa wyłącznie jako zbioru suchych przepisów. Przebija z nich autentyczne przekonanie, że procedury, ochrona sygnalistów i przejrzystość to fundamenty uczciwego biznesu oraz zdrowego społeczeństwa.
  • Odpowiedzialny i samoświadomy: Traktuje swoją twórczość jako osobisty pamiętnik rozwoju. Wspominał, że przed udzieleniem komuś porady sam wraca do swoich dawnych tekstów, by zweryfikować ciągłość własnego myślenia.

🤝 Empatyczny społecznik („Człowiek Mocy”)

  • Zaangażowany emocjonalnie: Choć jego teksty zawodowe są chłodne i merytoryczne, to jego zaangażowanie w działania na rzecz osób neuroatypowych (Fundacja Autism Team) ujawnia zupełnie inną, ciepłą stronę jego natury.
  • Budujący bezpieczeństwo: Środowisko łódzkich organizacji pomocowych wprost określa go publicznie jako człowieka o ogromnej „sprawczości i wrażliwości”, przy którym współpracownicy i podopieczni czują się bezpiecznie. Nie jest zaangażowany wyłącznie „na papierze” – aktywnie uczestniczy w burzach mózgów i planowaniu kampanii społecznych.

🌍 Interdyscyplinarny humanista

  • Szerokie horyzonty: Choć dominuje u niego tematyka prawno-biznesowa (RODO, transport publiczny, zarządzanie kryzysowe), na swoich profilach (np. na LinkedIn) nie boi się podejmować trudnych, nierzadko głębokich tematów historycznych, społecznych i geopolitycznych – pisząc m.in. o dezinformacji czy etyce w obliczu konfliktów.

Podsumowując: Paweł Bronisław Ludwiczak to typ „wrażliwego profesjonalisty”. Z jednej strony to twardo stąpający po ziemi, nowoczesny menedżer i prawnik dbający o procedury, z drugiej – człowiek napędzany wewnętrzną misją pomagania słabszym i budowania świata przyjaznego dla neuroróżnorodności.

 

 Cztery spostrzeżenia

1) AI popełniła parę drobnych błędów i nie do wszystkiego się dokopała ale i tak w paru miejscach mnie zadziwiła, bo nie wszystkim się chwalę w Internecie np. swoimi działaniami społecznymi. Ale sprawdziłem i okazało się, że to inni mnie pochwalili.

2) W zależności od kontekstu (np. o kogo lub o co pytałem wcześniej w czacie) AI kładzie nacisk na inne moje cechy lub wypowiedzi. Wszędzie jednak wybija się jeden element – „Człowiek zasad”

3) Jeżeli ktoś próbuje mnie zaszufladkować np. „radca prawny” to ww. pokazuje, że mam o wiele więcej „twarzy” i ról niż się komukolwiek może wydawać.

4) AI to ciekawe narzędzie by sprawdzić własną markę i reputację oraz to kim jesteśmy w tym co piszemy.

niedziela, 3 maja 2026

Recenzja książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy"


W dniu 10 grudnia 2025 r., za namową przyjaciela zacząłem oglądać streaming z premiery książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy". On trwał ponad 9 godzin. Zwykle po godzinie lub dwóch streamingu mam dosyć i zajmuję się czymś innym. Tym razem siedziałem twardo i oglądałem do końca. Szacun. Choć wątpię bym drugi raz to oglądał

Dobra jedziemy z recenzją książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy". 

Najpierw test śpiocha. Widać, że autor rozwijał się pisarsko w trakcie pisania (niewielkie fragmenty pisał jego brat), momentami mam wrażenie pomagał mu AI i nie pisał jej chronologicznie po kolei rozdziałami. Są fragmenty, od których nie mogłem się oderwać i było parę momentów gdy zaczynałem zapadać w drzemkę. W sumie nie było źle. Czytało się nieźle. Z testu śpiocha 4.

Dla kogo ta książka? Hmmm, po pierwsze to książka dla ludzi chcących otworzyć własny biznes (samodzielnie lub z kimś). Po drugie dla ludzi prowadzących biznes, którym brak doświadczenia. Doświadczeni menadżerowie jednak też znajdą dla siebie parę perełek lub inspiracji. 
Książka ma pięć rozdziałów:
1) ROZDZIAŁ 1. PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ
2) ROZDZIAŁ 2. ZAKŁADANIE FIRMY
3) ROZDZIAŁ 3. ROZWIJANIE FIRMY
4) ROZDZIAŁ 4. TRUDNE CHWILE
5) ROZDZIAŁ 5. SUKCES I CO DALEJ
Takie podstawy podstaw ale większość zwykłych ludzi nie ma o tym pojęcia. 
 
W tym miejscu mam dwie uwagi.
Primo autor pisze na podstawie swojej branży programistyczno-informatycznej. Więc nie wszystko pasuje do innych branż.
Secundo widać, że autor przeszedł drogę od ucznia do doświadczonego menadżera i mentora o wyjątkowo wysokiej świadomości (jak na Polskę) czym jest Kultura, Etyka i zasady. Szacun.  W sumie to w pewnym momencie postawiłem sobie pytanie jakby to było pracować dla autora lub otworzyć z nim biznes. I miałem zgryz - z jednej strony mamy podobnie wysokie poczucie ważności Etyki, zasad, uczciwości i Kultury organizacyjnej oraz odpowiedzialności. Z drugiej strony mam chyba mniejszy apetyt na ryzyko i bardziej cenię balans w życiu.  
Dobra koniec dygresji, za merytorykę stawiam jej mocne 5 +.

W sumie książkę oceniam na 5 + (ten plus na zachętę)

Czy czytać?

CZYTAĆ

Czy warto kupić? Według mnie jeśli chcesz otworzyć biznes zwłaszcza w branży programistyczno-informatycznej to powinieneś obowiązkowo przeczytać a i obejrzeć nagranie LINK Jeżeli działasz w innej branży to książkę polecam ale obowiązku nie ma.

Ps Autor opisuje swą drogę. I pięknie widać jak dzięki szczęściu (np, brat) odniósł sukces i to parokrotnie. Jednocześnie widać jak dzięki uczeniu się, pracowitości, uporowi itd. nie zmarnował szczęścia, które parę razy się do niego uśmiechnęło. 

niedziela, 25 stycznia 2026

Plusy i minusy Federacji Europejskiej - czyli o co toczy się gra

Po pierwsze musimy zrozumieć, że Świat się zmienił i zmienia się coraz szybciej. Kończy się stulecie gdy Światem rządziły wartości, prawa i współpraca, co przyniosło USA niebywały rozwój, dobrobyt oraz pozycję Supermocarstwa. 
Według Rosji, Chin czy Trumpa oraz skrajnej prawicy, Światem powinna rządzić tylko siła i egoizm. Każdy dba tylko o siebie, a słabi mogą tylko płakać.
Taka wizja Świata najpierw doprowadziła do rozbiorów Polski, a potem PRL gdy byliśmy wasalem Kremla.
Dlatego wolę gdy Światem rządzą wartości i prawa. 

Po drugie dla Trumpa to UE jest największym zagrożeniem - raz że jest silniejsza gospodarczo i Społecznie a dwa jest ostatnią ostoją Praw i Wolności oraz zasad. Jednocześnie Rosja chce podbić całą Europę by pozostać Mocarstwem a Chiny rywalizują z Europą w Afryce, Azji i Ameryce południowej. Dlatego Trump i skrajna prawica, Rosja i Chiny chcą rozbić UE. Wiedzą bowiem, że Zjednoczona Europa to Mocarstwo z potencjałem na Supermocarstwo. Natomiast podzielona Europa to tylko 27 łatwych łupów..

Po trzecie musimy zrozumieć, że sojusze są tak silne jak interesy i relacje. Wyobraźmy sobie dwa scenariusze gdy mamy Federację Europejską i jej nie mamy (lub Polska jest poza Federacją Europejską).

Pierwszy - Rosja atakuje kinetycznie Polskę.
A) Polska jest częścią Federacji Europejskiej to z automatu oznacza że Rosja zaatakowała całą Europę. Z automatów armia Unijna ruszy bronić granicy unijnej (czyli i Polskiej) całą swą mocą i potęgą. W końcu każda Federacja się broni przed atakiem. Od razu i z automatu obok Polaków staną Niemcy, Francuzi itd. Ponad 100 brygad, a nie dwadzieścia parę, kilkaset samolotów, a nie kilkadziesiąt, potencjał kilkaset milionów ludzi a nie 38 mln. itd. 
B) Polska jest poza Federacją Europejską lub jej nie ma. No cóż artykuł 5 NATO mówi o pomocy. Nie mówi jakiej. Najprawdopodobniej skończy się scenariuszem Ukraińskim. Czyli Niemcy i Francuzi będą nam wysyłać sprzęt i amunicję, udzielą schronienia naszym kobietom i dzieciom. Ale swoich wojsk nie wyślą. Zwłaszcza jeżeli w Polsce będzie rządziła znów opcja jawnie antyniemiecka. Wszyscy będą nas wspierać licząc że jak w 1920 jakimś cudem pokonamy sami Rosję (choć w 1920 obok nas z Rosją walczyli Ukraińcy, a Francja pomogła wysyłając całą Błękitną Armię wraz ze sprzętem. 
A w najgorszym razie kupimy reszcie Europie czas i wykrwawimy Rosję jak Ukraina. Tyle, że Ukraina ma większą armię od nas i są bardziej zahartowani. A Rosjanie będą mocniejsi o zasoby zajętej Ukrainy.

Drugi scenariusz - zaczyna się koncert Mocarstw na całego.
A) jesteśmy poza Federacją Europejską lub nie powstała. No cóż Polska jest w Rosyjskiej strefie wpływu. Chyba nie muszę co to oznacza. Jesteśmy tylko przedmiotem i łupem w grze Mocarstw (Chiny, USA, Rosja i regionalne Indie, Turcja i Japonia) a każde będzie starało zagarnąć swój kawałek Europy.
B) jesteśmy częścią Federacji Europejskiej, Rzeczpospolitej Narodów Europy. Dzięki naszej dynamice, osiągnięciom po 1989 r. będziemy w Centrum decyzyjnym federacji (chyba że znowu do władzy się dorwie skrajna prawica, wtedy wylądujemy poza Federacją). Federacja Europy ma szansę stworzyć Supermocarstwa jeżeli zbuduje partnerskie relacje z krajami Afryki, krajami Ameryki Południowej, Indiami, Koreą, Japonią i innymi krajami Azji oraz Oceanii oraz Kanadą.

Historia Polski uczy, że budowa Unii tworzy z nas Mocarstwo (np. Unia Lubelska) a za odrzucenie stworzenia lub rozbudowy Unii Historia karze nas pozbawieniem Niepodległości na długie dekady.

Ja chcę silnej i bogatej Polski w silnej i bogatej Rzeczpospolitej Narodów Europy - Federacji Europejskiej. Polski współtworzącej Mocarstwu a potem Supermocarstwo o ile nie zabraknie nam odwagi, śmiałości i mądrości.
Alternatywa to kolejny raz wpadnięcie pod but Moskali. 
Albo albo. 
Obyśmy wybrali mądrze, oby nie zabrakło nam odwagi i śmiałości by zmienić los nas i Polski. 
 




wtorek, 11 listopada 2025

11 listopada - Dzień Niepodległości - czym jest patriotyzm

11 listopada - Dzień Niepodległości - dlaczego akurat ten dzień a nie inny z 1918 r.? Lub w ogóle inna data? Datę 11 listopada wybrał Piłsudski by utrwalić swą opowieść o odzyskaniu Niepodległości. Data została zmieniona za PRL, a potem przywrócona już na czystej kontrze do PRL i mitologizacji II RP.


Dziś tzw. Marszem Niepodległości próbuje go zawłaszczyć skrajna prawica, nieświadoma (bo nie zna historii Polski) że za II RP prawica protestowała przeciwko tej dacie. 
Niestety zamiast łączyć Polaków i różne tradycje (lewicowe, centrowe, prawicowe, liberalne, konserwatywne i socjalistyczne (przypominam że Piłsudski był w 1918 r. socjalistą)) to Święto też jest wykorzystywane by dzielić.

Natomiast ja chciałbym wrócić do tego czym jest patriotyzm. Napisałem już o tym parę tekstów:
 
Osobiście uważam się za patriotę:
1) lokalnego - nie ma lepszego miasta w Polsce niż Łódź. W Łodzi się urodziłem, uczyłem, pracuję i chciałbym spędzić emeryturę (o ile przejdę na nią),
2) krajowego - uważam Polskę za najlepsze miejsce do życia. Kraj warty tego by dla niego żyć i walczyć,
3) Europejskiego - w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów (a tak naprawdę trojga) Polacy wiedzieli, że bycie patriotą lokalnym, krajowym i unijnym się nie wyklucza a te patriotyzmy się wzbogacają. Kiedyś dzięki Unii Polacy stworzyli Mocarstwo. Dziś będąc w UE i nadając jej ton znowu możemy być częścią Mocarstwa i uniknąć losu ofiary Rosyjskiego żołdaka. Chcę by Polska była silna, bogata i bezpieczna. A tylko obecność Polski w silnej UE może to zapewnić.
 
Patriotyzm to nie marsze, obrażanie sąsiadów, machanie szabelką i przechwałki itd., ale realistyczna, wiarygodna i odpowiedzialna polityka. To dobre stosunki z sąsiadami, aby jako przyjaciele szybko pospieszyli Ci z pomocą. To umiar, rozsądek, przestrzeganie standardów, budowa wspólnoty, wzajemny szacunek i rozbudowa strefy publicznej i obywatelskiej a nie partyjnej. 
Patriotyzm to uczciwe płacenie podatków a nie kombinowanie jak podatków nie płacić.
Patriotyzm to stanie na straży Demokracji, Praworządności i podstawowych wartości.
Patriotyzm to zwalczanie dezinformacji Kremla i nazywanie jej po imieniu. 
Patriotyzm to wspieranie naszych sojuszników i partnerów (kraje UE i Ukrainę) oraz budowanie mostów, a nie ich burzenie.
Patriotyzm to walka z katastrofą klimatyczną, wspieranie niepełnosprawnych czy osoby z doświadczeniem drogi (imigrantów i uchodźców) 
Patriotyzm to odwaga by robić to co słuszne bo warto, nawet jak się nie opłaca. W tym głośno nazywać rzeczy po imieniu.
Patriotyzm to nietolerowanie korupcji, zawłaszczanie publicznych pieniędzy itd.
Patriotyzm to brak tolerancji dla zła, w tym neonacjonalizmu i neofaszyzmu.
Patriotyzm to nie tylko duma z Polski ale i wstyd za haniebne czyny z naszej przeszłości. Jak mówił śp.  prof. Karol Modzelewski: "Wstyd jest objawem uczuć patriotycznych. Jeśli uwiera mnie coś, co uczynili Polacy, to znaczy, że łączy mnie z nimi więź". Jeżeli ktoś zaprzecza błędom Polski lub niegodnym czynom innych Polaków nie jest prawdziwym Patriotą.
 
Dziś Ukraińscy patrioci przelewają krew i oddają życie by ocalić swą Ojczyznę. Wspieram ich, bo wiem, że jeżeli przegrają to my Polacy będziemy jako następni musieli przelewać krew i oddać swe życie by zatrzymać Rosjan. Jeżeli nam się nie uda to Rosjanie zgwałcą nasze kobiety, zamordują wielu z nas, okradną nas wszystkich a potem zamienią w janczarów i pognają na front by podbić naszymi rękami Europę.  Dziś jeszcze nie musimy umierać i zabijać za Polskę. Lecz już dziś musimy walczyć z dezinformacją Kremla i szykować się na wojnę. Bo tylko tak mamy szansę jej uniknąć.
 
Na zakończenie dwie myśli:
1) "Do zwycięstwa zła, wystarczy milczenie dobrych ludzi" - "parafrazując do rządów złych ludzi wystarczy milczenie dobrych ludzi i dobrych przedsiębiorstw"
2) "11 przykazanie - nie bądź obojętny" - to dotyczy ludzi ale też biznesu - biznes, jak ludzie nie może być obojętny i milczeć.
 
 
 

środa, 29 października 2025

Dziesiąta rocznica bloga Kancelarii Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak

Wczoraj, 28 października 2025 r. była dziesiąta rocznica mojego blogu. Aż mi się nie chce wierzyć, że to już dekada.

Dobra, czas na małe podsumowanie :-) Oczywiście tylko bloga i mojej obecności w socialmedia :-)

W dniu 28 października 2015 r. opublikowałem pierwszy post.

W sumie przez dziewięć lata napisałem na tym blogu 362 postów, z czego:
w pierwszym roku 52
w drugim roku 48 
w trzecim roku 26
w czwartym roku 43
w piątym 46
w szóstym 42 
w siódmym 31
w ósmym 29
w dziewiątym 26
w dziesiątym 19
Jestem ciekaw czy ktoś je wszystkie przeczytał :-) 

Biorąc pod uwagę 10 lat, najczęściej czytane były posty: 

1) Po co zawodowemu prawnikowi MBA - czyli mocne i słabe strony zawodowych prawników - 2,1 tysięcy razy

2) Recenzja książki Kazimierza Turalińskiego „Jak kraść? Podręcznik złodzieja”   - 1,83 tysięcy razy

3) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 1,16 tysięcy razy

4) Luźne przemyślenia prawnika - część 4 - Opinie prawne - oczami klientów i prawników - 1,79 tysięcy razy

5)  Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną.- 648 razy 1,22 tysięcy razy

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) Kontakt" - 4,8 tysięcy 

2) "O mnie" - 4,8 tysięcy"

3) "Profil zawodowy" - 4,6 tysięcy


Biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy najczęściej czytane były posty:  

1) "Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną" - 696 razy

2) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 486 razy

3)  Recenzja Książki "Koncern Autokracja - Dyktatorzy, którzy chcą rządzić Światem" - Anne Applebaum  - 397 razy

W ciągu ostatniego roku opublikowałem kolejne parę artykułów w  Gazecie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (część napisałem sam, części jestem współautorem) oraz dwa artykuły w KontrolerInfo

NIE ukrywam, że moja główna aktywność przeniosła się na Linkedln. Rok temu miałem ponad tam 5011 obserwujących, w tym 3536 osób w tzw. sieci. Dziś obserwuje mnie 5489 osób, a w sieci mam 3999 osób. Rośnie więc powoli ale stale. 

W poprzednim roku miałe197 991 wyświetleń i 4 808 reakcji,  a w ostatnich 12 miesiącach miałem 162 505 wyświetleń3 777 reakcji.

Hmm coś tu chyba nie do końca poszło z planem. 

Aktualne dane SSI na obrazku poniżej 

 

Od ponad 8 lat używam Logo mojej Kancelarii. Zdecydowanie czas je uaktualnić - tyle, że non stop brak czasu :-)

Co roku piszę: "Uważam, że nie jest źle choć marzy mi się by było lepiej. Do najbardziej poczytnych blogów prawniczych na pewno jeszcze mi bardzo daleko. Ale kto wie co przyniesie przyszłość. (To powtarzam co roku :-)) Chyba warto zauważyć, że nigdy nie będę miał setek tysięcy czytelnikow, bo nie piszę np. o rozwodach czy kredytach frankowych (nie zajmuję się tym) ale mam swoje grono wiernych czytelników.

Na pewno będę pisał dalej. Jeżeli chcecie o czymś przeczytać, macie pytania, wątpliwości lub własne przemyślenia proszę o komentarze lub kontakt. Obiecuję że odpiszę lub oddzwonię.".

Występuję też na konferencjach i prowadzę warsztaty. Jeżeli potrzebujesz prelegenta lub trenera w zakresie Compliance lub ochrony danych osobowych to się polecam!!! 
Moje wynagrodzenie jest ustalane w drodze negocjacji :-) 
Wyjątkowo zgadzam się wystąpić za darmo, jeżeli poprosi mnie przyjaciel lub wydarzenie jest bardzo ciekawe. 
Natomiast propozycje bym wystąpił i za to zapłacił odrzucam od razu. 

Coraz częściej na blogu poruszam trudne tematy. Pisałem o polityce, wizji Państwa, zarządzaniu, Praworządności, osobach niepełnosprawnych itp.

W ostatnim roku straciłem paru przyjaciół i zyskałem paru nowych. Jednocześnie są osoby, które towarzyszą mi od lat.  

Czasami słyszę, że mam pewnych rzeczy nie pisać, bo mogę za to zapłacić gdy PiS znów dojdzie do władzy albo komuś się nie podoba co piszę. A bywam czasami brutalnie szczery i mało delikatny. Zwłaszcza jak staję w obronie wartości, w które wierzę. 

Po pierwsze źle reaguję na groźby i uważam, że należy w życiu robić to co uważa się za słuszne. Jeżeli pozwolę by kierował mną strach to przegram, a nienawidzę przegrywać. 

Po drugie, nie wszyscy muszą mnie lubić, bo nie jestem jak pomidorowa z rosołu wczoraj. Grunt by być Integrity. Tylko wtedy mogę tego samego wymagać od innych.

Warto być Integrity.Warto być etycznym. Może się to nie opłaca ale warto. 

 

niedziela, 26 października 2025

Przedmurze Europy - chwała okupiona krwią, czyli o czym dziś zapomniało wielu Polaków

Jesteśmy dumni z tego, że Polska była wielokrotnie przedmurzem Europy.
Ostatnio ocaliliśmy Europę po I WŚ zatrzymując rosyjskie hordy idące na podbój Europy.

Domagamy się za to chwały i wdzięczności Zachodu - bo ich ocaleliśmy.

Trochę zapominamy, że "Cud nad Wisłą" był wspólnym dziełem ma.in.:
1) Piłsudskiego (który był notabene socjalistą),
2) Polskich szyfrantów, którzy dostarczyli kluczowych informacji,
3) bohaterstwa Polskiego żołnierza,
4) bohaterstwa Ukraińskiego żołnierza, bo Ukraińcy walczyli wtedy u naszego boku (kto o tym pamięta),
5) Francji, bo wysłała do Polski Błękitną Armię Hallera z całym sprzętem, bronią i amunicją.

Pomogło też to, że Niemcy nie wykorzystali sytuacji i nie wbili nam noża w plecy (choć i nie za bardzo byli w stanie).

Niewątpliwie należy nam się wdzięczność Europy za to, że uniemożliwiliśmy podbój całej Europy przez Rosjan.

Dziś przedmurzem Europy są Ukraińcy. To Ukraińcy od ponad trzech lat powstrzymują Rosyjskie hordy przed mordowaniem, gwałtami i rabowaniem w Europie, zaczynając od Polski oraz pognaniem Polaków do mięsnych (samobójczych) szturmów na Niemcy, a potem resztę Europy. 

Dziś wdzięczność należy się Ukraińcom.

To, że wysyłamy sprzęt, uzbrojenie, pieniądze itd. na Ukrainę, że wspieramy Ukraińskich uchodźców itd., to całe wsparcie materialne i psychiczne Ukrainy w walce z Rosją robimy po to sami nie chcemy być na miejscu Ukrainy. Lepiej dla nas zatrzymać Rosjan nad Dnieprem niż nad Wisłą.
A zatrzymać Rosję musimy bo inaczej będziemy ginąć najpierw z ręki Rosjan, a potem gnani przez nich na resztę Europy.

Dziś zamiast żądać wdzięczności od Ukrainy powinniśmy być im wdzięczni. Dziś to Ukraińcy umierają za Wolność swoją i naszą.
Dziś są naszymi braćmi i siostrami. Dziś to Ukraina jest przedmurzem Europy.
Jednocześnie wbrew dezinformacji Kremla to pomoc uchodźcom z Ukrainy nic nas nie kosztuje a zarabiamy miliardy rocznie dzięki ich pracy.

Jednocześnie od ponad dekady prowadzimy wojnę z Rosją, będąc celem ich ataków hybrydowych. 

Główną bronią Rosji jest dezinformacja.
Już udało się Rosji lub są blisko 
1) podzielić Polaków,
2) wzmocnić partie skrajnej prawicy, które są gotowe wyprowadzić Polskę z UE, zniszczyć Demokrację i zbudować kleptokrację podległą Rosji. 
Mało brakowało a PiS w 2023 r. by wygrał, dokończył budować Kleptokrację i Dyktaturę oraz zrobił Polexit.
3) obudzić i wzmocnić nastroje antyukraińskie, antyniemieckie i antyunijne. Jednocześnie jakoś nie widząc by skrajna prawica widziała wroga w Rosji
4) popsuciu stosunków z naszymi sojusznikami i partnerami gospodarczymi - to znaczące że Prezydent PiS żąda reparacji od Niemiec (mimo że nie ma podstaw prawnych i jest to antyskuteczne), a nie żąda reparacji od Rosji.
Prezydent PiS blokuje pomoc dla Ukrainy, sabotuje wsparcie Ukrainy w walce z Rosją i szkodzi Polsce.
 
To znaczące, że:
a) skrajna prawica robi marsze antyniemieckie, antyukraińskie lub antyunijne, a nie antyrosyjskie.
b) skrajna prawica powtarza dezinformacje Kremla.
c) skrajna prawica próbuje tworzyć bojówki, podważa zaufanie do Polskiego rządu, wojska i naszych sojuszników w UE.

Może się okazać, że wygra PiS i Konfa. Wstrzyma pomoc dla Ukrainy. A gdy ta upadnie bez wsparcia, to skrajna prawica wywoła zamieszki w Polsce i bojówki (pod hasłem walki z Niemcami i zgniłym Zachodem) i Rosjanie wjadą do Warszawy bez oporu.
Wzmacniając dyktaturę skrajnej prawicy.
Sojusznicy będą się bali wejść by pomóc gdy w Polsce będzie trwał chaos i będą panować nastroje antyniemieckie i antyunijne.
Rosjanie pokonają nas dezinformacją.
Prowadzoną umiejętnie od ponad dekady a teraz bombardującej nas i dzięki swej piątek rosyjskiej kolumnie w postaci skrajnej prawicy.
 
Ale nadal możemy wygrać i pokonać Rosję. Trzeba jednak ustalić priorytety:
1) Ukraina nie może upaść, więc trzeba ją maksymalnie wspomagać, bo lepiej zatrzymać Rosję na linii Dniepru niż Wisły,
2) UE musimy być zjednoczona i Solidarna. Potrzebujemy armii unijnej.
A wszystko po to by Polska nie znalazła się po raz trzeci pod butem Rosji. 
 



niedziela, 12 października 2025

Dezinformacja Kremla jak ją rozpoznać

Jak pisałem wcześniej Rosja zdecydowała się, że albo podbije zbrojnie Europę albo upadnie. Stosuje strategię Mongołów (kto pamięta, że Mongołowie podbili na parę wieków Ruś i dopiero Księstwo Moskiewskie ich pokonało, będąc jeszcze bardziej okrutne i bezwzględne). Dzieli i osłabia sąsiadów by ich podbić, a potem wykorzystuje ich do dalszych podbojów.

Rosja planuje najpierw podbić Ukrainę. Potem wykorzysta Ukraińców i ich zasoby by się wzmocnić i uderzyć na Polskę i kraje Nadbałtyckie. Potem wykorzysta zasoby Polski i uderzy na Niemcy (już propaganda Kremla urabia Polaków, że ich wrogiem są Niemcy i Bruksela). Jak w Układzie Warszawskim, Ruscy planują wykorzystać Polaków jako mięso armatnie by podbić Niemcy. A potem resztę Europy.
 
Na razie Ukraina się broni a Rosjanie próbują złamać jej wolę walki by się poddała i podporządkowała. Ale Ukraińcy wiedzą o co walczą, mają długą tradycję walki o niepodległość i cały czas otrzymują pomoc z Zachodu. To pozwala im trwać w oporze. 
 
Rosja zamierza zastosować doktrynę Gierasimowa. Tym razem bez wtopy jak w 2022 r. na Ukrainie (przystąpili do etapu 3) zanim skończyli 1) i 2)). Atak jest cztero-etapowy:
1) wywołanie podziałów i skłócenie z sojusznikami w UE (w Polsce już się udało dzięki skrajnej prawicy)
2) wywołanie zamieszek lub wojny domowej (w Polsce już powstają bojówki skrajnej prawicy, tzw. obrońcy granic)
3) wkroczenie wojsk Rosyjskich (sojusznicy reagują z opóźnieniem bo w kraju trwa wojna domowa a cel agresji jest skłócony z sąsiadami),
4) zamontowanie skrajnej prawicy u władzy, która ślepo wykonuje rozkazy Ruskich (jak Łukaszenko na Białorusi).
 
Głównym narzędziem na etapie 1 i 2 jest dezinformacja Kremla. Ma ona następujące cele:
1) pozbawienie Ukrainy wsparcia Zachodu (w tym Polski) temu służy:
a) antyukraińska dezinformacja Kremla 
2) rozbicie solidarności Unijnej, by móc podbić jeden kraj po drugim, temu służy : 
a) podważanie wiary w UE (to pozwoliło np. wywołać Brexit), a w Polsce storpedowało przyjęcie euro co osłabia naszą gospodarkę,
b) torpedowanie projektu armii unijnej i podważanie jej sensu
c) hasłą pacyfistyczne "to nie nasza wojna", "po co umierać za Kijów" (kiedyś było "po co umierać za Gdańsk" a potem się okazało, że po co Francuzi mają umierać za Francję),
d) podważanie zaufania do sojuszników z UE, 
Jednym zdaniem propaganda antyunijna,
3) skłócenie Polaków z Polakami, temu służy:
a) poparcie dla skrajnej prawicy, w tym PiS niszczącej Demokrację,
b) podważanie zaufania do Państwa, rządu, instytucji Państwowych, armii itd.,
c) strasznie imigrantami, LGBT itd.
d) popieranie budowy bojówek skrajnej prawicy
e) poparcie dla hejtu, trolli i polaryzacji
Docelowo Polska ma się pogrążyć w wojnie domowej i być roztrzęsiona jak galareta,  
4) wzbudzenie nienawiści wśród Polaków do Niemców, po pierwsze by wojska Niemieckie idące nam na pomoc były wrogo traktowane i by zniechęcić Niemców do pomocy, a po drugie by po zajęciu Polski, móc pognać Polaków na Niemców temu służy:
a) antyniemiecka propaganda,
b) fałszowanie historii, powtarzanie mitów z PRL,
c) wymazywanie listów Biskupów Polskich do Niemieckich i kilku dekad pojednania Polsko-Niemieckiego. 

Propagandę Kremla powtarzają:
1) agenci Kremla w Polsce
2) ruskie trolle i boty
3) pożytecznie ...........
 
Po pierwsze zawsze należy weryfikować informacje i źródła.
Po drugie informacje antyunijne, antyukraińskie lub antyniemieckie powinny być traktowane domyślnie jako wrogie i autorstwa Kremla.
Po trzecie skrajna prawica popierająca POLEXIT i powtarzająca propagandę Kremla powinna być traktowana jako co najmniej pożyteczni ......................... 
Co ciekawe od ponad dekady skrajna prawica de facto działająca w interesie Kremla a nie Polski nie ma żadnych zahamowań by odbierać siłom i osobom prodemokratycznym i prounijnym część i honor, wyzywając ich od agentów Niemiec, Brukseli, idiotów, gorszego sortu, zdrajców itd. 
Po czwarte trzeba wspierać Państwo, rząd i wierzyć, że sobie poradzimy z naszymi sojusznikami przy boku. 
 
Przypominam, że niedawno gdy wtargnęły drony Rosyjskie do Polski to nasi sojusznicy z UE nam pomogli i wysłali wsparcie a nie USA. 
 
Jednocześnie sami nie mamy szans wygrać. Polacy mają 20 brygad, Ukraina trzy razy więcej, a ledwo się broni. Rosja ma prawie 200 brygad. Za to UE jest w stanie wystawić armię równą lub większą niż Rosjanie i nowocześniejszą. Zdecyduje kilkadziesiąt brygad Ukrainy. Będą stać u naszego boku jeżeli pomożemy Ukrainie wygrać, lub będą stać u boku Rosjan jeżeli dopuścimy do klęski Ukrainy. 
A jeżeli przegramy to Ruscy pogonią nas na Niemcy i dalej.
Zdecydowanie lepiej zatrzymać Rosjan nad Dnieprem niż nad Wisłą. 
Ale najpierw, dziś musimy przeciwstawić się dezinformacji Kremla.