Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lider. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lider. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2026

Kim jest Paweł Bronisław Ludwiczak i jakim jest człowiekiem według AI

Zadałem AI parokrotnie dwa pytania:

1) „Kim jest Paweł Bronisław Ludwiczak?”

2) „Przeanalizuj dokładnie wszystkie jego teksty. Jakim jest on człowiekiem?”

Co wyskakiwało na pierwsze pytanie?

Dam tylko syntezę bo w sumie różnice były małe:

Paweł Bronisław Ludwiczak to polski radca prawny, ekspert ds. compliance (zgodności z prawem), menedżer oraz prezes zarządu Stowarzyszenia Praktycy Compliance

Z racji swojego osobistego zaangażowania i powiązań rodzinnych, jest również osobą blisko związaną z łódzkim środowiskiem wspierania osób w spektrum autyzmu, w tym z Fundacją Autism Team oraz Fundacją Lorem. [1, 2]

️ Wykształcenie i Działalność Zawodowa

  • Edukacja i szkolenia: Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Ukończył również studia menedżerskie MiniMBA. Posiada m.in. certyfikaty Approved Compliance Officer (ACO) oraz Approved Compliance Expert (ACE) Regularnie występuje jako prelegent na ogólnopolskich konferencjach biznesowych oraz prowadzi szkolenia z zakresu prawa korporacyjnego i Compliance Prowadzi autorski blog ekspercki Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak oraz publikuje artykuły m.in. dla mediów gospodarczych, dzieląc się praktyczną wiedzą o prawie i zarządzaniu ryzykiem.
  • Doświadczenie: Kierownik Działu Zarządzania Zgodnością, Rzecznik Etyki i Inspektor Ochrony Danych (IOD) w dużej firmie w Polsce. Prowadzi równocześnie własną Kancelarię Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak. [1, 2, 3, 4]. 
  • Działalność społeczna: Współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia Praktycy Compliance,
  • 🧩 Zaangażowanie Społeczne (Autyzm i Neuroatypowość) Prywatnie i społecznie wspiera działania na rzecz środowiska osób neuroróżnorodnych w Łodzi. Publicznie kibicuje inicjatywom takim jak Klub Świadomej Młodzieży przy Fundacji Autism Team, pomagając w nagłaśnianiu akcji społecznych (np. „Szkoła przyjazna dla autyzmu”) i budowaniu bezpiecznej przestrzeni dla dzieci oraz młodzieży z ASD

 

A co mi wyskoczyło na drugie pytanie?

Próba nr 1

Analiza publicystyki, artykułów branżowych oraz wpisów na blogach i w mediach społecznościowych Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić profil człowieka o ściśle określonych wartościach i specyficznym podejściu do życia oraz biznesu. Wyłania się z nich wizerunek eksperta łączącego prawniczy pragmatyzm z silnym kręgosłupem moralnym. Oto jakim człowiekiem i profesjonalistą jest Paweł Bronisław Ludwiczak w świetle jego własnej twórczości:

Człowiek zasad i „starej szkoły” biznesu

W swoich artykułach dla sektora MŚP otwarcie odwołuje się do tradycyjnych pojęć moralnych. Głosząc zasady w Gazecie MŚP, przypomina, że „pomiędzy ludźmi honoru, umowa ustna jest jak pisemna”. Świadczy to o tym, że ceni on uczciwość, transparentność i dane słowo, traktując prawo nie jako narzędzie do manipulacji, ale jako ramy zabezpieczające dobre obyczaje kupieckie. [1]

Pragmatyk i realista

Choć wierzy w ludzki honor, nie jest naiwny. Na łamach swoich poradników dotyczących zarządzania ryzykiem wielokrotnie podkreśla potrzebę twardej weryfikacji faktów, pisząc: „osobiście zawsze sprawdzamy naszych partnerów i kontrahentów, bo pierwsze wrażenie może mylić”. To człowiek o analitycznym, ostrożnym podejściu, który uważa, że stabilność buduje się na procedurach i chłodnej ocenie, a nie na emocjach.

Społecznik zorientowany na relacje i ludzi

Zarządzając Stowarzyszeniem Praktycy Compliance, kładzie ogromny nacisk na budowanie społeczności. W swoich bezpośrednich wpisach na LinkedIn przyznaje bez ogródek: „Dla mnie największą wartością są: Primo ludzie, których poznaję i spotykam. Secundo niesamowite rzeczy, które razem (...) robimy”. To cecha człowieka otwartego, nastawionego na networking, który czerpie energię i motywację ze współpracy i synergii grupowej. [1, 2]

Dydaktyk o nowoczesnym i przystępnym podejściu

Jego działalność publicystyczna i prowadzenie Kancelarii Radcy Prawnego pokazują, że nie lubi chować wiedzy w „wieży z kości słoniowej”. Swojego bloga tworzy jako otwarte kompendium wiedzy dostępnej dla każdego przedsiębiorcy. Używa dynamicznego języka (jak sam pisze o wydarzeniach branżowych: „będzie prawdziwy sztos”), co pokazuje, że jest człowiekiem komunikatywnym, pozbawionym sztywnego, profesorskiego zadęcia. Potrafi mówić o trudnych zagadnieniach (sygnaliści, RODO, AML) w sposób zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. [1, 2, 3, 4]

Zorientowany na rozwój pasjonat

Obszerna tematyka, którą porusza (od transportu zbiorowego po cyberbezpieczeństwo), dowodzi szerokich horyzontów. Otwarcie poleca wartościowe inicjatywy innych autorów. Jest człowiekiem ciekawym świata i zorientowanym na ciągłe doskonalenie (zarówno własne, jak i organizacji, którym doradza).

Próba nr 2

Analiza publikacji, artykułów na blogu oraz wpisów w mediach społecznościowych (LinkedIn) autorstwa Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala na precyzyjne odtworzenie profilu jego osobowości. Wyłania się z nich obraz człowieka, który łączy rygorystyczne, analityczne myślenie prawnika z szerokim spojrzeniem na historię, geopolitykę oraz etykę zawodową.

Teksty te wskazują na następujące cechy charakteru i postawy życiowej autora:

1. Państwowiec i analityk geopolityczny

Wpisy wykraczające poza suchą tematykę prawniczą (np. analizy dotyczące dezinformacji, wojny kognitywnej z Rosją czy rozważań o Federacji Europejskiej i patriotyzmie) pokazują, że Ludwiczak jest człowiekiem o głębokim zacięciu obywatelskim i strategicznym. Interesuje go bezpieczeństwo systemowe państwa, odporność cyfrowa i edukacja historyczna społeczeństwa. Patrzy na świat globalnie, szukając przyczyn i skutków w długofalowych procesach historycznych, a nie w bieżących emocjach politycznych.

2. Pragmatyk zakorzeniony w faktach i liczbach

Zarówno w pracy korporacyjnej, jak i w prowadzeniu bloga hołduje zasadzie, że „liczby są ważne, bo nie kłamią”. Zamiast intuicji i przeczuć wybiera mierzalność i twarde dane. W swoich tekstach potrafi bezlitośnie obnażać iluzje rynkowe, jednocześnie zachowując inżynieryjną, procesową precyzję w podejściu do zarządzania ryzykiem.

3. Zwolennik „prostego języka” i otwartej komunikacji

Mimo posiadania wykształcenia prawniczego i pracy w skomplikowanej materii, jaką jest compliance, Ludwiczak mocno promuje zasady Legal Design – czyli upraszczania języka prawniczego i biznesowego. Unika sztucznego nadęcia, żargonu i „prawniczego bełkotu”. Uważa, że skuteczna komunikacja kryzysowa oraz jasne procedury to fundamenty ochrony wizerunku każdej organizacji.

4. Człowiek o silnym kręgosłupie etycznym

Jako wieloletni Rzecznik Etyki, współzałożyciel Stowarzyszenia Praktycy Compliance oraz ekspert od ochrony sygnalistów, buduje wizerunek osoby, dla której transparentność i uczciwość to fundamenty biznesu. W swoich artykułach traktuje kulturę organizacyjną opartą na etyce nie jako pusty slogan z broszury marketingowej, ale jako realną tarczę antykryzysową firmy. Broni idei dawania głosu ludziom, którzy dostrzegają nieprawidłowości w systemie.

5. Intelektualny poszukiwacz z dystansem do nowinek

Jego teksty cechuje dojrzały krytycyzm. Choć śledzi trendy (jak rozwój sztucznej inteligencji), zachowuje zdrowy rozsądek i głośno pisze o tym, „za co płaci się człowiekowi, a czego nie da ci AI”. Jest człowiekiem dbającym o ciągły rozwój (ukończone MiniMBA, liczne certyfikaty), ale dalekim od ślepego podążania za chwilowymi modami w biznesie. Ceni sobie wiedzę opartą na doświadczeniu rynkowym.

Twórczość Pawła Bronisława Ludwiczaka łączy świat paragrafów ze światem strategii.

Próba nr 3

Analiza publikacji, artykułów eksperckich na portalu Infor.pl, wpisów na autorskim blogu oraz aktywności zawodowej Pawła Bronisława Ludwiczaka na LinkedIn pozwala zarysować jego wyraźny portret psychologiczno-zawodowy.

Paweł Ludwiczak jawi się w swoich tekstach jako skrupulatny architekt bezpiecznych struktur biznesowych, humanocentryczny lider oraz bezkompromisowy zwolennik etyki.

Oto kluczowe cechy jego osobowości, które wyłaniają się z analizy jego tekstów:

1. Humanocentryczny menedżer (Człowiek przede wszystkim)

  • Etyka ponad suchym paragrafem: Ludwiczak w swoich tekstach (m.in. dla Infor.pl) mocno promuje koncepcję przywództwa humanocentrycznego. Dla niego systemy compliance i ochrona sygnalistów to nie tylko zbiór procedur, ale przede wszystkim kultura organizacyjna oparta na szacunku do człowieka i dbaniu o jego dobrostan.
  • Rzecznik kultury zaufania: Wskazuje, że procedury kupione „z półki” i narzucone siłą nie działają. W swoich publikacjach kładzie nacisk na budowanie w firmach atmosfery, w której pracownicy nie boją się mówić o nieprawidłowościach.

2. Pozytywistyczny edukator i popularyzator

  • Kompendium wiedzy zamiast reklamy: Sam otwarcie pisze, że jego blog ma stanowić „docelowo pewne kompendium wiedzy prawnej i prawniczej”. Dzieli się wiedzą bezpłatnie, w sposób uporządkowany i systematyczny, co pokazuje jego potrzebę dzielenia się doświadczeniem z innymi.
  • Komunikacja bez barier: Choć posługuje się precyzyjnym językiem prawniczym, unika hermetycznego żargonu tam, gdzie to możliwe. Tworzy filmy edukacyjne na YouTube (np. z serii „Luźne przemyślenia oficera Compliance”), starając się przełożyć skomplikowane ramy RODO czy compliance na codzienny język przedsiębiorców.

3. Skrupulatny i dalekowzroczny strateg

  • Holistyczne podejście do ryzyka: Z jego tekstów bije ogromna odpowiedzialność. Analizuje organizację jak żywy organizm – łączy kropki między prawem korporacyjnym, transportem publicznym, RODO a bezpieczeństwem danych sygnalistów. Nie szuka „szybkich rozwiązań”, lecz projektuje systemy mające przetrwać lata.
  • Świadomość odpowiedzialności biznesu: Często pyta przewrotnie: „Po co komu bezpieczna firma?” lub „Co ci grozi prowadząc firmę?”. Pokazuje to jego profil jako osoby, która zabezpiecza organizację na wypadek najgorszych kryzysów, zanim one w ogóle nastąpią.

4. Zwolennik synergii i zespołowości

  • Budowniczy mostów: Jak sam zauważa we wpisach dotyczących Stowarzyszenia Praktycy Compliance, największą wartością jest dla niego wymiana doświadczeń i interdyscyplinarność. Ceni ludzi o innych kompetencjach i dąży do czenia środowisk (czego dowodem jest np. nawiązanie współpracy ze Stowarzyszeniem Prawa Pracy, Polskim Instytutem Kontroli Wewnętrznej sp. z o.o., Instytutem Audytorów Wewnętrznych IIA Polska itd.).

Podsumowanie

Paweł Bronisław Ludwiczak to w świetle swoich tekstów prawnik nowej generacji – z jednej strony niezwykle skrupulatny, dbający o litere prawa i certyfikację (ACO, ACE), z drugiej zaś nowoczesny menedżer z dyplomem miniMBA, który doskonale rozumie, że sercem każdej bezpiecznej firmy są ludzie i transparentna komunikacja.


Próba nr 4

Analiza publicznych tekstów, artykułów oraz wpisów blogowych Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić jego profil osobowościowy i zawodowy. Z jego publikacji wyłania się obraz człowieka o konkretnych, wyrazistych cechach charakteru.

1. Skrajny pragmatyk i rzeczowiec

Jego teksty są pozbawione zbędnych ozdobników, poetyckich metafor czy emocjonalnych uniesień. Pisze w sposób niezwykle strukturalny, konkretny i zorientowany na cel. Skupia się na faktach, analizie ryzyka i procedurach. Zamiast teoretyzować o etyce, woli pisać o konkretnych mechanizmach jej wdrażania i weryfikacji wewnątrz organizacji.

2. Perfekcjonista zorientowany na zasady

Jako ekspert od compliance i radca prawny, Ludwiczak przejawia głęboki szacunek do reguł (zarówno twardego prawa, jak i wewnętrznych kodeksów etycznych). Z jego wpisów przebija wysoka dyscyplina wewnętrzna oraz oczekiwanie transparentności. Nie ma tam miejsca na domysły – każda stawiana teza opiera się na przepisach, standardach rynkowych lub doświadczeniu zawodowym.

3. Zwolennik dzielenia się wiedzą i budowania społeczności

Jego zaangażowanie w prowadzenie bloga edukacyjnego oraz współtworzenie Stowarzyszenia Praktycy Compliance pokazuje, że jest to osoba o silnym zacięciu społeczno-edukacyjnym. Zamiast zamykać wiedzę w obrębie własnej kancelarii, woli budować ekosystem wymiany doświadczeń. Sam w swoich wpisach z LinkedIn podkreśla, że największą wartością jest dla niego „koncentracja wiedzy i doświadczenia” oraz wzajemne uzupełnianie się ekspertów.

4. Profesjonalista dbający o granice i transparentność

Ludwiczak wyraźnie oddziela przestrzeń zawodową od prywatnej. Na swoim blogu wprost formułuje zasady współpracy i zastrzeżenia prawne (np. dotyczące blokowania komentarzy i przeniesienia dyskusji na kanały profesjonalne jak LinkedIn). Świadczy to o człowieku, który szanuje swój czas, ceni merytoryczną dyskusję i unika internetowego chaosu czy hejtu.

Podsumowanie

Paweł Bronisław Ludwiczak to w świetle swoich tekstów dojrzały, stabilny i poukładany profesjonalista. To typ analityka i organizatora, dla którego porządek, transparentność oraz zasady fair play są fundamentem zarówno w biznesie, jak i w relacjach z ludźmi.


Próba nr 5

Analiza tekstów, wpisów blogowych oraz publicznych wypowiedzi Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić portret człowieka o bardzo spójnej tożsamości zawodowej i osobistej. Łączy on w sobie rygorystyczne, analityczne podejście prawnika z głęboką wrażliwością społeczną.

Na podstawie publikacji na jego blogu prawniczym, artykułów eksperckich (m.in. w Gazecie MSP) oraz postów w mediach społecznościowych, można wyróżnić kluczowe cechy jego osobowości:

📑 Pragmatyk stawiający na fakty i transparentność

  • Skrupulatny i analityczny: W swoich tekstach często podkreśla, że „liczby są ważne, bo nie kłamią”. Zamiast ogólników woli opierać się na twardych danych, statystykach i analizie kontekstu.
  • Dzielący się wiedzą bez barier: Sam o sobie pisze: „Zawsze chciałem wiedzieć więcej i dzielić się wiedzą”. Traktuje swojego bloga jako otwarte kompendium wiedzy prawnej dla innych.
  • Realista technologiczny: W serii felietonów „Luźne przemyślenia prawnika” potrafi trafnie i krytycznie ocenić rzeczywistość rynkową – np. analizując, za co płaci się ludzkiemu prawnikowi, a czego w pracy nad relacją i etyką nigdy nie zastąpi sztuczna inteligencja.

️ Człowiek o silnym kompasie moralnym (Etyk)

  • Zorientowany na zasady (Compliance): Jako oficer compliance i rzecznik etyki, w swoich tekstach nie traktuje prawa wyłącznie jako zbioru suchych przepisów. Przebija z nich autentyczne przekonanie, że procedury, ochrona sygnalistów i przejrzystość to fundamenty uczciwego biznesu oraz zdrowego społeczeństwa.
  • Odpowiedzialny i samoświadomy: Traktuje swoją twórczość jako osobisty pamiętnik rozwoju. Wspominał, że przed udzieleniem komuś porady sam wraca do swoich dawnych tekstów, by zweryfikować ciągłość własnego myślenia.

🤝 Empatyczny społecznik („Człowiek Mocy”)

  • Zaangażowany emocjonalnie: Choć jego teksty zawodowe są chłodne i merytoryczne, to jego zaangażowanie w działania na rzecz osób neuroatypowych (Fundacja Autism Team) ujawnia zupełnie inną, ciepłą stronę jego natury.
  • Budujący bezpieczeństwo: Środowisko łódzkich organizacji pomocowych wprost określa go publicznie jako człowieka o ogromnej „sprawczości i wrażliwości”, przy którym współpracownicy i podopieczni czują się bezpiecznie. Nie jest zaangażowany wyłącznie „na papierze” – aktywnie uczestniczy w burzach mózgów i planowaniu kampanii społecznych.

🌍 Interdyscyplinarny humanista

  • Szerokie horyzonty: Choć dominuje u niego tematyka prawno-biznesowa (RODO, transport publiczny, zarządzanie kryzysowe), na swoich profilach (np. na LinkedIn) nie boi się podejmować trudnych, nierzadko głębokich tematów historycznych, społecznych i geopolitycznych – pisząc m.in. o dezinformacji czy etyce w obliczu konfliktów.

Podsumowując: Paweł Bronisław Ludwiczak to typ „wrażliwego profesjonalisty”. Z jednej strony to twardo stąpający po ziemi, nowoczesny menedżer i prawnik dbający o procedury, z drugiej – człowiek napędzany wewnętrzną misją pomagania słabszym i budowania świata przyjaznego dla neuroróżnorodności.

 

 Cztery spostrzeżenia

1) AI popełniła parę drobnych błędów i nie do wszystkiego się dokopała ale i tak w paru miejscach mnie zadziwiła, bo nie wszystkim się chwalę w Internecie np. swoimi działaniami społecznymi. Ale sprawdziłem i okazało się, że to inni mnie pochwalili.

2) W zależności od kontekstu (np. o kogo lub o co pytałem wcześniej w czacie) AI kładzie nacisk na inne moje cechy lub wypowiedzi. Wszędzie jednak wybija się jeden element – „Człowiek zasad”

3) Jeżeli ktoś próbuje mnie zaszufladkować np. „radca prawny” to ww. pokazuje, że mam o wiele więcej „twarzy” i ról niż się komukolwiek może wydawać.

4) AI to ciekawe narzędzie by sprawdzić własną markę i reputację oraz to kim jesteśmy w tym co piszemy.

niedziela, 3 maja 2026

Recenzja książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy"


W dniu 10 grudnia 2025 r., za namową przyjaciela zacząłem oglądać streaming z premiery książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy". On trwał ponad 9 godzin. Zwykle po godzinie lub dwóch streamingu mam dosyć i zajmuję się czymś innym. Tym razem siedziałem twardo i oglądałem do końca. Szacun. Choć wątpię bym drugi raz to oglądał

Dobra jedziemy z recenzją książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy". 

Najpierw test śpiocha. Widać, że autor rozwijał się pisarsko w trakcie pisania (niewielkie fragmenty pisał jego brat), momentami mam wrażenie pomagał mu AI i nie pisał jej chronologicznie po kolei rozdziałami. Są fragmenty, od których nie mogłem się oderwać i było parę momentów gdy zaczynałem zapadać w drzemkę. W sumie nie było źle. Czytało się nieźle. Z testu śpiocha 4.

Dla kogo ta książka? Hmmm, po pierwsze to książka dla ludzi chcących otworzyć własny biznes (samodzielnie lub z kimś). Po drugie dla ludzi prowadzących biznes, którym brak doświadczenia. Doświadczeni menadżerowie jednak też znajdą dla siebie parę perełek lub inspiracji. 
Książka ma pięć rozdziałów:
1) ROZDZIAŁ 1. PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ
2) ROZDZIAŁ 2. ZAKŁADANIE FIRMY
3) ROZDZIAŁ 3. ROZWIJANIE FIRMY
4) ROZDZIAŁ 4. TRUDNE CHWILE
5) ROZDZIAŁ 5. SUKCES I CO DALEJ
Takie podstawy podstaw ale większość zwykłych ludzi nie ma o tym pojęcia. 
 
W tym miejscu mam dwie uwagi.
Primo autor pisze na podstawie swojej branży programistyczno-informatycznej. Więc nie wszystko pasuje do innych branż.
Secundo widać, że autor przeszedł drogę od ucznia do doświadczonego menadżera i mentora o wyjątkowo wysokiej świadomości (jak na Polskę) czym jest Kultura, Etyka i zasady. Szacun.  W sumie to w pewnym momencie postawiłem sobie pytanie jakby to było pracować dla autora lub otworzyć z nim biznes. I miałem zgryz - z jednej strony mamy podobnie wysokie poczucie ważności Etyki, zasad, uczciwości i Kultury organizacyjnej oraz odpowiedzialności. Z drugiej strony mam chyba mniejszy apetyt na ryzyko i bardziej cenię balans w życiu.  
Dobra koniec dygresji, za merytorykę stawiam jej mocne 5 +.

W sumie książkę oceniam na 5 + (ten plus na zachętę)

Czy czytać?

CZYTAĆ

Czy warto kupić? Według mnie jeśli chcesz otworzyć biznes zwłaszcza w branży programistyczno-informatycznej to powinieneś obowiązkowo przeczytać a i obejrzeć nagranie LINK Jeżeli działasz w innej branży to książkę polecam ale obowiązku nie ma.

Ps Autor opisuje swą drogę. I pięknie widać jak dzięki szczęściu (np, brat) odniósł sukces i to parokrotnie. Jednocześnie widać jak dzięki uczeniu się, pracowitości, uporowi itd. nie zmarnował szczęścia, które parę razy się do niego uśmiechnęło. 

niedziela, 25 stycznia 2026

Plusy i minusy Federacji Europejskiej - czyli o co toczy się gra

Po pierwsze musimy zrozumieć, że Świat się zmienił i zmienia się coraz szybciej. Kończy się stulecie gdy Światem rządziły wartości, prawa i współpraca, co przyniosło USA niebywały rozwój, dobrobyt oraz pozycję Supermocarstwa. 
Według Rosji, Chin czy Trumpa oraz skrajnej prawicy, Światem powinna rządzić tylko siła i egoizm. Każdy dba tylko o siebie, a słabi mogą tylko płakać.
Taka wizja Świata najpierw doprowadziła do rozbiorów Polski, a potem PRL gdy byliśmy wasalem Kremla.
Dlatego wolę gdy Światem rządzą wartości i prawa. 

Po drugie dla Trumpa to UE jest największym zagrożeniem - raz że jest silniejsza gospodarczo i Społecznie a dwa jest ostatnią ostoją Praw i Wolności oraz zasad. Jednocześnie Rosja chce podbić całą Europę by pozostać Mocarstwem a Chiny rywalizują z Europą w Afryce, Azji i Ameryce południowej. Dlatego Trump i skrajna prawica, Rosja i Chiny chcą rozbić UE. Wiedzą bowiem, że Zjednoczona Europa to Mocarstwo z potencjałem na Supermocarstwo. Natomiast podzielona Europa to tylko 27 łatwych łupów..

Po trzecie musimy zrozumieć, że sojusze są tak silne jak interesy i relacje. Wyobraźmy sobie dwa scenariusze gdy mamy Federację Europejską i jej nie mamy (lub Polska jest poza Federacją Europejską).

Pierwszy - Rosja atakuje kinetycznie Polskę.
A) Polska jest częścią Federacji Europejskiej to z automatu oznacza że Rosja zaatakowała całą Europę. Z automatów armia Unijna ruszy bronić granicy unijnej (czyli i Polskiej) całą swą mocą i potęgą. W końcu każda Federacja się broni przed atakiem. Od razu i z automatu obok Polaków staną Niemcy, Francuzi itd. Ponad 100 brygad, a nie dwadzieścia parę, kilkaset samolotów, a nie kilkadziesiąt, potencjał kilkaset milionów ludzi a nie 38 mln. itd. 
B) Polska jest poza Federacją Europejską lub jej nie ma. No cóż artykuł 5 NATO mówi o pomocy. Nie mówi jakiej. Najprawdopodobniej skończy się scenariuszem Ukraińskim. Czyli Niemcy i Francuzi będą nam wysyłać sprzęt i amunicję, udzielą schronienia naszym kobietom i dzieciom. Ale swoich wojsk nie wyślą. Zwłaszcza jeżeli w Polsce będzie rządziła znów opcja jawnie antyniemiecka. Wszyscy będą nas wspierać licząc że jak w 1920 jakimś cudem pokonamy sami Rosję (choć w 1920 obok nas z Rosją walczyli Ukraińcy, a Francja pomogła wysyłając całą Błękitną Armię wraz ze sprzętem. 
A w najgorszym razie kupimy reszcie Europie czas i wykrwawimy Rosję jak Ukraina. Tyle, że Ukraina ma większą armię od nas i są bardziej zahartowani. A Rosjanie będą mocniejsi o zasoby zajętej Ukrainy.

Drugi scenariusz - zaczyna się koncert Mocarstw na całego.
A) jesteśmy poza Federacją Europejską lub nie powstała. No cóż Polska jest w Rosyjskiej strefie wpływu. Chyba nie muszę co to oznacza. Jesteśmy tylko przedmiotem i łupem w grze Mocarstw (Chiny, USA, Rosja i regionalne Indie, Turcja i Japonia) a każde będzie starało zagarnąć swój kawałek Europy.
B) jesteśmy częścią Federacji Europejskiej, Rzeczpospolitej Narodów Europy. Dzięki naszej dynamice, osiągnięciom po 1989 r. będziemy w Centrum decyzyjnym federacji (chyba że znowu do władzy się dorwie skrajna prawica, wtedy wylądujemy poza Federacją). Federacja Europy ma szansę stworzyć Supermocarstwa jeżeli zbuduje partnerskie relacje z krajami Afryki, krajami Ameryki Południowej, Indiami, Koreą, Japonią i innymi krajami Azji oraz Oceanii oraz Kanadą.

Historia Polski uczy, że budowa Unii tworzy z nas Mocarstwo (np. Unia Lubelska) a za odrzucenie stworzenia lub rozbudowy Unii Historia karze nas pozbawieniem Niepodległości na długie dekady.

Ja chcę silnej i bogatej Polski w silnej i bogatej Rzeczpospolitej Narodów Europy - Federacji Europejskiej. Polski współtworzącej Mocarstwu a potem Supermocarstwo o ile nie zabraknie nam odwagi, śmiałości i mądrości.
Alternatywa to kolejny raz wpadnięcie pod but Moskali. 
Albo albo. 
Obyśmy wybrali mądrze, oby nie zabrakło nam odwagi i śmiałości by zmienić los nas i Polski. 
 




niedziela, 4 maja 2025

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na ciekawe czasy - czyli wybór lepszej kandydatury

Niedługo wybierzemy nowego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Pierwsza tura już 18 maja.
Jednocześnie żyjemy w bardzo ciekawych czasach:
1) mamy wojnę za granicą,
2) już toczymy wojnę hybrydową z Rosją a grozi nam agresja militarna Rosji,
3) trwa przebudowa UE i niedługo rozstrzygnie się los Europy,
4) USA nie jest już 100 % pewnym gwarantem naszego bezpieczeństwa,
5) Chiny po cichu oplotły Świat swymi mackami i szykują się do jego diametralnej zmiany,
6) trwa przebudowa sił na świecie,
7) mamy kryzys demograficzny,
8) mamy katastrofę klimatyczną,
9) mamy kryzys Demokracji atakowanej jak wiek temu przez skrajną prawicę, w tym neofaszystów, neonacjonalistów, populistów do których dołączyli zwolennicy tzw. ciemnego oświecenia.
 
Jednocześnie mamy rządy trzech Koalicyjne, trzech Koalicji.

Wybory rozstrzygną się pomiędzy dwoma kandydatami.
  1. Wybranym w prawyborach w Koalicji Obywatelskiej - Rafałem Trzaskowkim - politolog, samorządowiec i nauczyciel akademicki, specjalista w zakresie spraw europejskich, doktor nauk humanistycznych. Poseł do Parlamentu Europejskiego VII kadencji (2009–2013), minister administracji i cyfryzacji (2013–2014), sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (2014–2015), poseł na Sejm VIII kadencji (2015–2018), prezydent miasta stołecznego Warszawy (od 2018)
  2. wybranym przez wodza PIS Karolem Nawrockim -  historyk IPN,  w latach 2017–2021 dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, od 2021 prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Jeżeli wygra Trzaskowski to pomiędzy Prezydentem a Premierem będzie szorstka męska przyjaźń. Prezydent jednak będzie współpracował z rządem w zakresie polityki zagranicznej, w tym nie będzie blokował nominacji ambasadorskich oraz nie będzie wetami wstrzymywał niezbędnych działań.  Prezydent i rząd będą grali wspólnie na wzmocnienie armii oraz pozycji Polski w UE i na świecie. 

Jeżeli wygra Nawrocki to między Prezydentem a Premierem w ciekawych czasach będzie wrogość. Prezydent PiS nie będzie współpracował z rządem, będzie sabotował jego działania, wetował wszystkie niezbędne reformy itd. Poza tym wróci obrażanie naszych sojuszników i partnerów gospodarczych w UE.

Proponuję sobie wyobrażenie, że na początku 2026 r. napada na nas Rosja. Trwają zażarte walki. Kto wtedy powinien być Prezydentem Polski?

Ktoś kto będzie dobrze współpracował z rządem, czy ktoś kto nie będzie współpracował z rządem?

Ktoś kto będzie dobrze współpracował z samorządem, czy ktoś kto nie będzie współpracował z samorządem?

Ktoś kto sprawdził się w kryzysach (pandemia, zaopiekowanie się uchodźcami z Ukrainy) i rządzeniu, czy ktoś bez doświadczenia i kompetencji?

Ktoś kto ma znajomości i dobre relacje z przywódcami innych krajów UE, czy ktoś kto ich nie ma, za to obrażał naszych głównych partnerów gospodarczych i sojuszników?

Ktoś kto  jasno mówi, że wróg to jest na wschodzie i jest nim Rosja, czy ktoś kto bajdurzy że wrogiem są Niemcy?

Ktoś kto nie toleruje antysemitów i neofaszystów czy kto kto z nimi flirtuje?

Ktoś kto wie, że flaga Polski ma łączyć, czy ktoś kto chciał jej użyć by dzielić a potem ją porzucił?

Ktoś kto w razie czego powie, że nie potrzebuje podwózki ale amunicji czy ktoś kto pierwszy ucieknie jak ucieka przed prawdą o nocowaniu w hotelu (200 dni mimo że w domu czekała żona)?

Kto będzie lepszą opcją w tych ciekawych czasach?

Ja wybieram dobro i większe bezpieczeństwo. Jeżeli już mam wybierać lidera na trudne czasy to wybieram tego lepszego. Bardziej doświadczonego i tego który będzie współpracował i łączył, a nie dzielił i przeszkadzał.

To czyste zarządzanie ryzykiem.


niedziela, 23 marca 2025

USA vs Chiny vs UE - czyli prawda vs antunijna dezinformacja Kremla

Ostatnio trwa w internecie karnawał wychwalania USA i Chin i kopania UE. 

Spójrzmy na Chiny - totalny system kontroli Społeczeństwa, absolutna władza komunistycznego wodza, obozy koncentracyjne dla Jugrów, starzejące się szybko Społeczeństwo (polityką jednego dziecka Chiny sprowadziły na siebie klęskę demograficzną). Owszem fabryka Świata ale kosztem milionów robotników i środowiska.
Przewaga Chin to olbrzymie inwestycje w OZE, robotę, elektronikę, AI, oprogramowanie oraz pionowa i poziome monopole. Do tego obrona własnego rynku, nieuczciwa konkurencja na obcych rynkach. 
Kiedyś kradli wiedzę na potęgę, teraz potrafią już sami tworzyć nowe technologie.
I planują w perspektywie dekad.
Chciałbyś żyć w Chinach. Taki nowszy PRL tylko, że z totalną inwigilacją i kontrolą Państwa?
Jak urodziłeś się biedny to biedny umrzesz, bez szans na edukację i awans. A partia kontroluje wszytsko i wszystkich.

USA - obserwujemy powstawanie nowego systemu neofedalnego.
Na szczycie są miliarderzy , a niedługo bilionerzy z Big-techów. Potem milionerzy/miliarderzy z med i mini-techów. Łączą olbrzymie pieniądze i wpływy w socjalmediach. Do tego BigTechy budują monopole hamując rozwój technologii.
Klasa średnia jest cieniem samej siebie i słabnie. Rośną bowiem koszty nieruchomości i koszty edukacji, a jednocześnie nie zyskuje ona na wzroście wydajności.
Większość jest i pozostanie biedna. Ale ma według skrajnej prawicy obwiniać imigrantów i lewaków, a nie błędna politykę edukacyjną, gospodarczą i społeczną.
Jednocześnie następuje prywatyzacja Państwa i jego zasobów przez Tech'y oraz upublicznianie kosztów i strat.
Choćby Musk zbudował swój majątek dzięki Państwu (dopłaty do Tesli, zamówienia rządowe na star-link czy loty kosmiczne). Cały jego majątek zależy od regulacji prawnych. Dlatego kupił Twittera i poszedł zdobyć władzę jako nowy Oligarcha, inwestując w Trumpa.
Jak urodziłeś się biedny to biedny umrzesz, bez szans na edukację i awans. Chciałbyś tam się urodzić w strefie rdzy w rodzinie bezrobotnego byłego rolnika?

Rosja to typowa #Kleptokracja, mafijne Państwo łącząca najgorsze cechy bolszewickiego ZSRR z Imperium Carów. Biedny w USA czy w UE, w Rosji uchodził by za klasę średnią bogatą. Chciałbyś się urodzić w rodzinie biednego rolnika w Rosji i biegać do sławojki?

UE na tym tle to jeszcze oaza Praw i Wolności człowieka, walki z monopolami i totalną kontrolą.
To nadal obszar gdzie biedny ma szansę na edukację i awans społeczny.
Jednocześnie UE to jeden z najbogatszych i najbardziej stabilnych obszarów na Świecie.
Mamy swoje wady - staliśmy się miejscami zbyt przeregulowani, wygodni, nieufni i pacyfistyczni oraz bez wizji.
Ale nadal lepiej urodzić się i żyć w Europie, niż gdziekolwiek indziej.
 
Ale już raz Europa podbiła Świat i nadal jest poważnym graczem. Pytanie tylko czy się zjednoczyć i usiądzie to stołu jak równy USA, Chin i Indii. Czy też pojawi się na stole jako dwadzieścia parę przekąsek dla Imperiów?

Ostatnio Polski Premier w Strasburgu ujął to tak: "Los Europy leży w rękach i sercach Europejczyków".
Pytanie czy uczynią Europę znowu Wielką czy też uwierzą wrogom Europy i Polski że UE powinna się rozpaść.

Od 1945 r. w Europie co do zasady panował pokój. Aż do 2022 r. Aż 77 lat pokoju, opowieść o globalizacji i końcu historii uśpiło Europejczyków. Wojna na Ukrainie to była brutalna pobudka. Część chciała by nadal żyć spokojnie i dostatnio. Łudząc się, że nic im nie zagraża.
Niestety jeśli chcemy pokoju to musimy szykować się do wojny. Bo Rosja nie zaatakuje Europy tylko wtedy, jeżeli Europa będzie do wojny i do zwycięstwa w niej.
 
Ps UE w potencjale naukowym, produkcyjnym itd. nie ustępuje USA czy Chinom. Musi jednak zrozumieć, że czas się obudzić, zjednoczyć, skoordynować działa i zacząć budować Imperium. Bo alternatywą jest zostanie łupem Imperiów.

niedziela, 9 marca 2025

Jak USA negocjowało by za Reagana z Rosją - Czyli Rosjanie rozumieją tylko jedno - SIŁĘ

Wyobraźmy sobie, że Prezydentem USA jest Reagan, a nie Trump. Jakby negocjował z Ruskimi.
Obstawiam, że Reagon by wysłał dwa komunikaty do Ruskich:
 
1) Rosjanie mają natychmiast wstrzymać działania wojenne. Jeżeli tego nie zrobią to USA wzmocnią sankcje oraz wymuszą ich respektowanie przez Indie, Chiny itd.. Do tego wyślą Ukrainie 10 razy większe wsparcie wojskowe bez żadnych ograniczeń. Tak by Ukraina szybko zniszczyła armię Rosyjską.
Jeżeli Ruscy złamią rozejm to patrz wyżej.
Plus karne uderzenia rakiet lub lotnictwa USA na cele w Rosji jako groźba.
 
2) wstępne warunki pokojowe:
a) oddanie Ukrainie wszystkich ziem zagarniętych przez Kreml, włącznie z Krymem,
b) wypłatę Ukrainie przez Rosję odszkodowań,
c) oddanie przed Trybunał Ruskich zbrodniarzy wojennych,
d) przystąpienie Ukrainy do NATO,
e) wycofanie wojsk rosyjskich z Królewca i Białorusi.

A co zrobił Trump. Przed negocjacjami zgodził się na główne żądania Putina. Czyli okazał słabość.
Reagon się w grobie przewraca.
 
Do tego gdy niedawno Ruscy atakując zmasowanie ludność cywilną Ukrainy pokazali Światu, że robią balona z Trumpa co on zrobił? Skrytykował Ukrainę. 
Trump wywiera presję na Ukrainę by się poddała: wstrzymuje nagle pomoc, odłącza od danych wywiadu, wyłącza część uzbrojenia itp. itd. Wywiera presję na słabszego i wyręcza Rosjan. Za darmo.
A jaką presję Trump wywiera na Rosję by przestała atakować Ukrainę i popełniać zbrodnie przeciwko ludzkości?
 
Ruscy rozumieją i szanują tylko siłę. Jak ktoś ustępuje to pokazuje im słabość, a według Ruskich słabych nie szanuje i się atakuje. 
Ruska szkoła dyplomacji polega na tym, że:
1) zawsze na początku stawiasz maksymalne żądania. Żądania nie prośby. Pozwalasz innym proponować by móc zareagować, skrytykować itd.,
2) nigdy się nie cofasz i nie ustępujesz - ustępstwo lub kompromis to przegrana,
3) w trakcie negocjacji mnożysz żądania na maksa,
4) jak masz przewagę, to przedłużasz negocjacje bo to daje ci czas na realizację pkt 3)
5) zawsze szukaj słabości przeciwnika (według Ruskich w negocjacjach są tylko zwycięscy i przegrani. Kompromis to też przegrana) i je bezlitośnie wykorzystuj,
6) Ruscy lubią rozbijać negocjacje na etapy i na każdym etapie wypracowywać przewagę (choćby wiedzieć maksymalnie dużo o warunkach brzegowych),
7) Ruscy czując przewagę będą przeć do przodu ile tylko dadzą radę. Ruscy czując, że druga strona jest silniejsza nie zawahają się przed odwrotem,
8) Rosjanie negocjują by wygrać. Kompromis czy cofnięcie się to przegrana. A przegrać można tylko z kimś silniejszym i bardziej bezwzględnym,
9) Rosjanie są inteligentni, elastyczni, planują dużo do przodu i potrafią się adaptować. Liczy się skuteczność. Jak coś jest głupie ale działa to nie jest głupie,
10) Bez wytrwałości i przebiegłości nie masz szans. Nie wolno odpuszczać w żadnym momencie. Rzadko kiedy zamykają negocjacje na pierwszym spotkaniu. Zwykle są jak drewniana babuszka. Pokonasz jedną i otworzysz a tam siedzi następna i od razu gryzie na maksa. A co złapie to nie puści.
11) Są bezwzględni. Wykorzystają każdą przewagę, metodę, oszustwo itd. Mają jeden cel - maksymalnie wygrać. Cel uświęca metody,
12) Ruscy są gotowi złamać każdą umowę.

Najważniejsze: Rosjanie rozumieją tylko jedno - SIŁĘ. 

Sztuka negocjacji na Zachodzie jest inna. Ceni się kompromis, honor i dotrzymywanie umów. Bywa twardo ale jednak Rosja to inny stan umysłu.

niedziela, 27 października 2024

Dziewiąta rocznica bloga Kancelarii Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak

Jutro, 28 października 2024 r. jest dziewiąta rocznica mojego bloga. Jednocześnie to już dziewięć lat jak prowadzę kancelarię.To niesamowite za rok będzie 10 lat.

Moi szanowni klienci (nie wymienię was z imienia czy z firmy z uwagi na choćby tajemnicę radcowską) i partnerzy chciałbym wam podziękować. Moja kancelaria funkcjonuje i jest od lat rentowna dzięki wam. Mam nadzieję, że nadal będą mógł wam świadczyć pomoc prawną, uczyć was i uczyć się od was. Że będzie nam dane realizować wspólnie wiele ciekawych projektów. 
Dobra, czas na małe podsumowanie :-) Oczywiście tylko bloga i mojej obecności w socialmedia :-)

W dniu 28 października 2015 r. opublikowałem pierwszy post.

W sumie przez dziewięć lata napisałem na tym blogu 343 postów, z czego:
w pierwszym roku 52
w drugim roku 48 
w trzecim roku 26
w czwartym roku 43
w piątym 46
w szóstym 42 
w siódmym 31
w ósmym 29
w dziewiątym 26
Jestem ciekaw czy ktoś je wszystkie przeczytał :-) 

Według bloggera moja strona miała łącznie (przez 9 lata) 404896 (rok temu to było 366804  wyświetleń), z czego w ciągu ostatnich 12 miesięcy miała ponad 38tysięcy wyświetleń. To oznacza, że blog co roku osiąga od paru lat stabilne ponad 30 tysięcy wyświetleń rocznie.

Biorąc pod uwagę 9 lat, najczęściej czytane były posty: 

1) Po co zawodowemu prawnikowi MBA - czyli mocne i słabe strony zawodowych prawników - 1,69 tysięcy razy

2) Recenzja książki Kazimierza Turalińskiego „Jak kraść? Podręcznik złodzieja”   - 1,35 tysięcy razy

3) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 1,16 tysięcy razy

4) Luźne przemyślenia prawnika - część 4 - Opinie prawne - oczami klientów i prawników - 1,12 tysięcy razy

5)  "Recenzja książki "Czy jesteś tym który puka?" - 648 razy

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) "Profil zawodowy" - 4,1 tysięcy

2) "O mnie" - 4,06 tysięcy"

3) Kontakt" - 3,97 tysięcy

Biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy najczęściej czytane były posty:  

1) "Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną" - 509 razy

2) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 228 razy

3)  "Od czego zaczyna się wdrożenie systemu do przyjmowania zgłoszeń od sygnalistów?" - 221 razy

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) "O mnie" - 601

2) Kontakt - 540

Do mojej działalności publicystycznej z ostatnich 12 miesięcy, należy doliczyć 14 artykułów na Infor.pl (w sumie na Infor.pl, od 5 lutego 2018 r. opublikowałem już 230 artykułów) w tym parę artykułów opublikowałem jako współautor.

Mogę też się pochwalić, że od ponad 4 lat prowadzę  na INFOR.pl dział Compliance (LINK). Stanowi on największą bazę tekstów o Compliance w sektorze publicznym w Polsce - wychodzi mi że jest ich ponad 131

Do tego trzeba dodać kolejne jedenaście artykułów w Gazecie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (część napisałem sam, części jestem współautorem). 

NIE ukrywam, że moja główna aktywność przeniosła się na Linkedln. Rok temu miałem ponad tam 4430 obserwujących, w tym 3071 osób w tzw. sieci. Dziś obserwuje mnie 5011 osób, a w sieci mam 3536 osób. Rośnie więc powoli ale stale. 

W poprzednim roku miałem 182 854 wyświetleń i 4 041 reakcji, a w ostatnich 12 miesiącach miałem 197 991 wyświetleń i 4 808 reakcji.

Aktualne dane SSI na obrazku poniżej (myślę, że jest nieźle i moja strategia marketingowa działa)

 


Od ponad 7 lat używam Logo mojej Kancelarii. Zdecydowanie czas je uaktualnić - tyle, że non stop brak czasu :-)

Co roku piszę: "Uważam, że nie jest źle choć marzy mi się by było lepiej. Do najbardziej poczytnych blogów prawniczych na pewno jeszcze mi bardzo daleko. Ale kto wie co przyniesie przyszłość. (To powtarzam co roku :-)) Chyba warto zauważyć, że nigdy nie będę miał setek tysięcy czytelnikow, bo nie piszę np. o rozwodach czy kredytach frankowych (nie zajmuję się tym) ale mam swoje grono wiernych czytelników i powoli przybywa nowych.

Na pewno będę pisał dalej. Jeżeli chcecie o czymś przeczytać, macie pytania, wątpliwości lub własne przemyślenia proszę o komentarze lub kontakt. Obiecuję że odpiszę lub oddzwonię.".

Występuję też na konferencjach i prowadzę warsztaty. Jeżeli potrzebujesz prelegenta lub trenera w zakresie Compliance lub ochrony danych osobowych to się polecam!!! 
Moje wynagrodzenie jest ustalane w drodze negocjacji :-) 
Wyjątkowo zgadzam się wystąpić za darmo.
Natomiast propozycje bym wystąpił i za to zapłacił odrzucam od razu. 

Czasami na blogu poruszam trudne tematy. Pisałem o polityce, wizji Państwa, zarządzaniu, Praworządności, osobach niepełnosprawnych itp.

Nie wszyscy muszą mnie lubić, bo nie jestem jak pomidorowa z rosołu wczoraj. Grunt by być Integrity. Tylko wtedy mogę tego wymagać od innych.

Warto być Integrity.