Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etykieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etykieta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2026

Kim jest Paweł Bronisław Ludwiczak i jakim jest człowiekiem według AI

Zadałem AI parokrotnie dwa pytania:

1) „Kim jest Paweł Bronisław Ludwiczak?”

2) „Przeanalizuj dokładnie wszystkie jego teksty. Jakim jest on człowiekiem?”

Co wyskakiwało na pierwsze pytanie?

Dam tylko syntezę bo w sumie różnice były małe:

Paweł Bronisław Ludwiczak to polski radca prawny, ekspert ds. compliance (zgodności z prawem), menedżer oraz prezes zarządu Stowarzyszenia Praktycy Compliance

Z racji swojego osobistego zaangażowania i powiązań rodzinnych, jest również osobą blisko związaną z łódzkim środowiskiem wspierania osób w spektrum autyzmu, w tym z Fundacją Autism Team oraz Fundacją Lorem. [1, 2]

️ Wykształcenie i Działalność Zawodowa

  • Edukacja i szkolenia: Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Ukończył również studia menedżerskie MiniMBA. Posiada m.in. certyfikaty Approved Compliance Officer (ACO) oraz Approved Compliance Expert (ACE) Regularnie występuje jako prelegent na ogólnopolskich konferencjach biznesowych oraz prowadzi szkolenia z zakresu prawa korporacyjnego i Compliance Prowadzi autorski blog ekspercki Kancelaria Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak oraz publikuje artykuły m.in. dla mediów gospodarczych, dzieląc się praktyczną wiedzą o prawie i zarządzaniu ryzykiem.
  • Doświadczenie: Kierownik Działu Zarządzania Zgodnością, Rzecznik Etyki i Inspektor Ochrony Danych (IOD) w dużej firmie w Polsce. Prowadzi równocześnie własną Kancelarię Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak. [1, 2, 3, 4]. 
  • Działalność społeczna: Współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia Praktycy Compliance,
  • 🧩 Zaangażowanie Społeczne (Autyzm i Neuroatypowość) Prywatnie i społecznie wspiera działania na rzecz środowiska osób neuroróżnorodnych w Łodzi. Publicznie kibicuje inicjatywom takim jak Klub Świadomej Młodzieży przy Fundacji Autism Team, pomagając w nagłaśnianiu akcji społecznych (np. „Szkoła przyjazna dla autyzmu”) i budowaniu bezpiecznej przestrzeni dla dzieci oraz młodzieży z ASD

 

A co mi wyskoczyło na drugie pytanie?

Próba nr 1

Analiza publicystyki, artykułów branżowych oraz wpisów na blogach i w mediach społecznościowych Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić profil człowieka o ściśle określonych wartościach i specyficznym podejściu do życia oraz biznesu. Wyłania się z nich wizerunek eksperta łączącego prawniczy pragmatyzm z silnym kręgosłupem moralnym. Oto jakim człowiekiem i profesjonalistą jest Paweł Bronisław Ludwiczak w świetle jego własnej twórczości:

Człowiek zasad i „starej szkoły” biznesu

W swoich artykułach dla sektora MŚP otwarcie odwołuje się do tradycyjnych pojęć moralnych. Głosząc zasady w Gazecie MŚP, przypomina, że „pomiędzy ludźmi honoru, umowa ustna jest jak pisemna”. Świadczy to o tym, że ceni on uczciwość, transparentność i dane słowo, traktując prawo nie jako narzędzie do manipulacji, ale jako ramy zabezpieczające dobre obyczaje kupieckie. [1]

Pragmatyk i realista

Choć wierzy w ludzki honor, nie jest naiwny. Na łamach swoich poradników dotyczących zarządzania ryzykiem wielokrotnie podkreśla potrzebę twardej weryfikacji faktów, pisząc: „osobiście zawsze sprawdzamy naszych partnerów i kontrahentów, bo pierwsze wrażenie może mylić”. To człowiek o analitycznym, ostrożnym podejściu, który uważa, że stabilność buduje się na procedurach i chłodnej ocenie, a nie na emocjach.

Społecznik zorientowany na relacje i ludzi

Zarządzając Stowarzyszeniem Praktycy Compliance, kładzie ogromny nacisk na budowanie społeczności. W swoich bezpośrednich wpisach na LinkedIn przyznaje bez ogródek: „Dla mnie największą wartością są: Primo ludzie, których poznaję i spotykam. Secundo niesamowite rzeczy, które razem (...) robimy”. To cecha człowieka otwartego, nastawionego na networking, który czerpie energię i motywację ze współpracy i synergii grupowej. [1, 2]

Dydaktyk o nowoczesnym i przystępnym podejściu

Jego działalność publicystyczna i prowadzenie Kancelarii Radcy Prawnego pokazują, że nie lubi chować wiedzy w „wieży z kości słoniowej”. Swojego bloga tworzy jako otwarte kompendium wiedzy dostępnej dla każdego przedsiębiorcy. Używa dynamicznego języka (jak sam pisze o wydarzeniach branżowych: „będzie prawdziwy sztos”), co pokazuje, że jest człowiekiem komunikatywnym, pozbawionym sztywnego, profesorskiego zadęcia. Potrafi mówić o trudnych zagadnieniach (sygnaliści, RODO, AML) w sposób zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. [1, 2, 3, 4]

Zorientowany na rozwój pasjonat

Obszerna tematyka, którą porusza (od transportu zbiorowego po cyberbezpieczeństwo), dowodzi szerokich horyzontów. Otwarcie poleca wartościowe inicjatywy innych autorów. Jest człowiekiem ciekawym świata i zorientowanym na ciągłe doskonalenie (zarówno własne, jak i organizacji, którym doradza).

Próba nr 2

Analiza publikacji, artykułów na blogu oraz wpisów w mediach społecznościowych (LinkedIn) autorstwa Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala na precyzyjne odtworzenie profilu jego osobowości. Wyłania się z nich obraz człowieka, który łączy rygorystyczne, analityczne myślenie prawnika z szerokim spojrzeniem na historię, geopolitykę oraz etykę zawodową.

Teksty te wskazują na następujące cechy charakteru i postawy życiowej autora:

1. Państwowiec i analityk geopolityczny

Wpisy wykraczające poza suchą tematykę prawniczą (np. analizy dotyczące dezinformacji, wojny kognitywnej z Rosją czy rozważań o Federacji Europejskiej i patriotyzmie) pokazują, że Ludwiczak jest człowiekiem o głębokim zacięciu obywatelskim i strategicznym. Interesuje go bezpieczeństwo systemowe państwa, odporność cyfrowa i edukacja historyczna społeczeństwa. Patrzy na świat globalnie, szukając przyczyn i skutków w długofalowych procesach historycznych, a nie w bieżących emocjach politycznych.

2. Pragmatyk zakorzeniony w faktach i liczbach

Zarówno w pracy korporacyjnej, jak i w prowadzeniu bloga hołduje zasadzie, że „liczby są ważne, bo nie kłamią”. Zamiast intuicji i przeczuć wybiera mierzalność i twarde dane. W swoich tekstach potrafi bezlitośnie obnażać iluzje rynkowe, jednocześnie zachowując inżynieryjną, procesową precyzję w podejściu do zarządzania ryzykiem.

3. Zwolennik „prostego języka” i otwartej komunikacji

Mimo posiadania wykształcenia prawniczego i pracy w skomplikowanej materii, jaką jest compliance, Ludwiczak mocno promuje zasady Legal Design – czyli upraszczania języka prawniczego i biznesowego. Unika sztucznego nadęcia, żargonu i „prawniczego bełkotu”. Uważa, że skuteczna komunikacja kryzysowa oraz jasne procedury to fundamenty ochrony wizerunku każdej organizacji.

4. Człowiek o silnym kręgosłupie etycznym

Jako wieloletni Rzecznik Etyki, współzałożyciel Stowarzyszenia Praktycy Compliance oraz ekspert od ochrony sygnalistów, buduje wizerunek osoby, dla której transparentność i uczciwość to fundamenty biznesu. W swoich artykułach traktuje kulturę organizacyjną opartą na etyce nie jako pusty slogan z broszury marketingowej, ale jako realną tarczę antykryzysową firmy. Broni idei dawania głosu ludziom, którzy dostrzegają nieprawidłowości w systemie.

5. Intelektualny poszukiwacz z dystansem do nowinek

Jego teksty cechuje dojrzały krytycyzm. Choć śledzi trendy (jak rozwój sztucznej inteligencji), zachowuje zdrowy rozsądek i głośno pisze o tym, „za co płaci się człowiekowi, a czego nie da ci AI”. Jest człowiekiem dbającym o ciągły rozwój (ukończone MiniMBA, liczne certyfikaty), ale dalekim od ślepego podążania za chwilowymi modami w biznesie. Ceni sobie wiedzę opartą na doświadczeniu rynkowym.

Twórczość Pawła Bronisława Ludwiczaka łączy świat paragrafów ze światem strategii.

Próba nr 3

Analiza publikacji, artykułów eksperckich na portalu Infor.pl, wpisów na autorskim blogu oraz aktywności zawodowej Pawła Bronisława Ludwiczaka na LinkedIn pozwala zarysować jego wyraźny portret psychologiczno-zawodowy.

Paweł Ludwiczak jawi się w swoich tekstach jako skrupulatny architekt bezpiecznych struktur biznesowych, humanocentryczny lider oraz bezkompromisowy zwolennik etyki.

Oto kluczowe cechy jego osobowości, które wyłaniają się z analizy jego tekstów:

1. Humanocentryczny menedżer (Człowiek przede wszystkim)

  • Etyka ponad suchym paragrafem: Ludwiczak w swoich tekstach (m.in. dla Infor.pl) mocno promuje koncepcję przywództwa humanocentrycznego. Dla niego systemy compliance i ochrona sygnalistów to nie tylko zbiór procedur, ale przede wszystkim kultura organizacyjna oparta na szacunku do człowieka i dbaniu o jego dobrostan.
  • Rzecznik kultury zaufania: Wskazuje, że procedury kupione „z półki” i narzucone siłą nie działają. W swoich publikacjach kładzie nacisk na budowanie w firmach atmosfery, w której pracownicy nie boją się mówić o nieprawidłowościach.

2. Pozytywistyczny edukator i popularyzator

  • Kompendium wiedzy zamiast reklamy: Sam otwarcie pisze, że jego blog ma stanowić „docelowo pewne kompendium wiedzy prawnej i prawniczej”. Dzieli się wiedzą bezpłatnie, w sposób uporządkowany i systematyczny, co pokazuje jego potrzebę dzielenia się doświadczeniem z innymi.
  • Komunikacja bez barier: Choć posługuje się precyzyjnym językiem prawniczym, unika hermetycznego żargonu tam, gdzie to możliwe. Tworzy filmy edukacyjne na YouTube (np. z serii „Luźne przemyślenia oficera Compliance”), starając się przełożyć skomplikowane ramy RODO czy compliance na codzienny język przedsiębiorców.

3. Skrupulatny i dalekowzroczny strateg

  • Holistyczne podejście do ryzyka: Z jego tekstów bije ogromna odpowiedzialność. Analizuje organizację jak żywy organizm – łączy kropki między prawem korporacyjnym, transportem publicznym, RODO a bezpieczeństwem danych sygnalistów. Nie szuka „szybkich rozwiązań”, lecz projektuje systemy mające przetrwać lata.
  • Świadomość odpowiedzialności biznesu: Często pyta przewrotnie: „Po co komu bezpieczna firma?” lub „Co ci grozi prowadząc firmę?”. Pokazuje to jego profil jako osoby, która zabezpiecza organizację na wypadek najgorszych kryzysów, zanim one w ogóle nastąpią.

4. Zwolennik synergii i zespołowości

  • Budowniczy mostów: Jak sam zauważa we wpisach dotyczących Stowarzyszenia Praktycy Compliance, największą wartością jest dla niego wymiana doświadczeń i interdyscyplinarność. Ceni ludzi o innych kompetencjach i dąży do czenia środowisk (czego dowodem jest np. nawiązanie współpracy ze Stowarzyszeniem Prawa Pracy, Polskim Instytutem Kontroli Wewnętrznej sp. z o.o., Instytutem Audytorów Wewnętrznych IIA Polska itd.).

Podsumowanie

Paweł Bronisław Ludwiczak to w świetle swoich tekstów prawnik nowej generacji – z jednej strony niezwykle skrupulatny, dbający o litere prawa i certyfikację (ACO, ACE), z drugiej zaś nowoczesny menedżer z dyplomem miniMBA, który doskonale rozumie, że sercem każdej bezpiecznej firmy są ludzie i transparentna komunikacja.


Próba nr 4

Analiza publicznych tekstów, artykułów oraz wpisów blogowych Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić jego profil osobowościowy i zawodowy. Z jego publikacji wyłania się obraz człowieka o konkretnych, wyrazistych cechach charakteru.

1. Skrajny pragmatyk i rzeczowiec

Jego teksty są pozbawione zbędnych ozdobników, poetyckich metafor czy emocjonalnych uniesień. Pisze w sposób niezwykle strukturalny, konkretny i zorientowany na cel. Skupia się na faktach, analizie ryzyka i procedurach. Zamiast teoretyzować o etyce, woli pisać o konkretnych mechanizmach jej wdrażania i weryfikacji wewnątrz organizacji.

2. Perfekcjonista zorientowany na zasady

Jako ekspert od compliance i radca prawny, Ludwiczak przejawia głęboki szacunek do reguł (zarówno twardego prawa, jak i wewnętrznych kodeksów etycznych). Z jego wpisów przebija wysoka dyscyplina wewnętrzna oraz oczekiwanie transparentności. Nie ma tam miejsca na domysły – każda stawiana teza opiera się na przepisach, standardach rynkowych lub doświadczeniu zawodowym.

3. Zwolennik dzielenia się wiedzą i budowania społeczności

Jego zaangażowanie w prowadzenie bloga edukacyjnego oraz współtworzenie Stowarzyszenia Praktycy Compliance pokazuje, że jest to osoba o silnym zacięciu społeczno-edukacyjnym. Zamiast zamykać wiedzę w obrębie własnej kancelarii, woli budować ekosystem wymiany doświadczeń. Sam w swoich wpisach z LinkedIn podkreśla, że największą wartością jest dla niego „koncentracja wiedzy i doświadczenia” oraz wzajemne uzupełnianie się ekspertów.

4. Profesjonalista dbający o granice i transparentność

Ludwiczak wyraźnie oddziela przestrzeń zawodową od prywatnej. Na swoim blogu wprost formułuje zasady współpracy i zastrzeżenia prawne (np. dotyczące blokowania komentarzy i przeniesienia dyskusji na kanały profesjonalne jak LinkedIn). Świadczy to o człowieku, który szanuje swój czas, ceni merytoryczną dyskusję i unika internetowego chaosu czy hejtu.

Podsumowanie

Paweł Bronisław Ludwiczak to w świetle swoich tekstów dojrzały, stabilny i poukładany profesjonalista. To typ analityka i organizatora, dla którego porządek, transparentność oraz zasady fair play są fundamentem zarówno w biznesie, jak i w relacjach z ludźmi.


Próba nr 5

Analiza tekstów, wpisów blogowych oraz publicznych wypowiedzi Pawła Bronisława Ludwiczaka pozwala nakreślić portret człowieka o bardzo spójnej tożsamości zawodowej i osobistej. Łączy on w sobie rygorystyczne, analityczne podejście prawnika z głęboką wrażliwością społeczną.

Na podstawie publikacji na jego blogu prawniczym, artykułów eksperckich (m.in. w Gazecie MSP) oraz postów w mediach społecznościowych, można wyróżnić kluczowe cechy jego osobowości:

📑 Pragmatyk stawiający na fakty i transparentność

  • Skrupulatny i analityczny: W swoich tekstach często podkreśla, że „liczby są ważne, bo nie kłamią”. Zamiast ogólników woli opierać się na twardych danych, statystykach i analizie kontekstu.
  • Dzielący się wiedzą bez barier: Sam o sobie pisze: „Zawsze chciałem wiedzieć więcej i dzielić się wiedzą”. Traktuje swojego bloga jako otwarte kompendium wiedzy prawnej dla innych.
  • Realista technologiczny: W serii felietonów „Luźne przemyślenia prawnika” potrafi trafnie i krytycznie ocenić rzeczywistość rynkową – np. analizując, za co płaci się ludzkiemu prawnikowi, a czego w pracy nad relacją i etyką nigdy nie zastąpi sztuczna inteligencja.

️ Człowiek o silnym kompasie moralnym (Etyk)

  • Zorientowany na zasady (Compliance): Jako oficer compliance i rzecznik etyki, w swoich tekstach nie traktuje prawa wyłącznie jako zbioru suchych przepisów. Przebija z nich autentyczne przekonanie, że procedury, ochrona sygnalistów i przejrzystość to fundamenty uczciwego biznesu oraz zdrowego społeczeństwa.
  • Odpowiedzialny i samoświadomy: Traktuje swoją twórczość jako osobisty pamiętnik rozwoju. Wspominał, że przed udzieleniem komuś porady sam wraca do swoich dawnych tekstów, by zweryfikować ciągłość własnego myślenia.

🤝 Empatyczny społecznik („Człowiek Mocy”)

  • Zaangażowany emocjonalnie: Choć jego teksty zawodowe są chłodne i merytoryczne, to jego zaangażowanie w działania na rzecz osób neuroatypowych (Fundacja Autism Team) ujawnia zupełnie inną, ciepłą stronę jego natury.
  • Budujący bezpieczeństwo: Środowisko łódzkich organizacji pomocowych wprost określa go publicznie jako człowieka o ogromnej „sprawczości i wrażliwości”, przy którym współpracownicy i podopieczni czują się bezpiecznie. Nie jest zaangażowany wyłącznie „na papierze” – aktywnie uczestniczy w burzach mózgów i planowaniu kampanii społecznych.

🌍 Interdyscyplinarny humanista

  • Szerokie horyzonty: Choć dominuje u niego tematyka prawno-biznesowa (RODO, transport publiczny, zarządzanie kryzysowe), na swoich profilach (np. na LinkedIn) nie boi się podejmować trudnych, nierzadko głębokich tematów historycznych, społecznych i geopolitycznych – pisząc m.in. o dezinformacji czy etyce w obliczu konfliktów.

Podsumowując: Paweł Bronisław Ludwiczak to typ „wrażliwego profesjonalisty”. Z jednej strony to twardo stąpający po ziemi, nowoczesny menedżer i prawnik dbający o procedury, z drugiej – człowiek napędzany wewnętrzną misją pomagania słabszym i budowania świata przyjaznego dla neuroróżnorodności.

 

 Cztery spostrzeżenia

1) AI popełniła parę drobnych błędów i nie do wszystkiego się dokopała ale i tak w paru miejscach mnie zadziwiła, bo nie wszystkim się chwalę w Internecie np. swoimi działaniami społecznymi. Ale sprawdziłem i okazało się, że to inni mnie pochwalili.

2) W zależności od kontekstu (np. o kogo lub o co pytałem wcześniej w czacie) AI kładzie nacisk na inne moje cechy lub wypowiedzi. Wszędzie jednak wybija się jeden element – „Człowiek zasad”

3) Jeżeli ktoś próbuje mnie zaszufladkować np. „radca prawny” to ww. pokazuje, że mam o wiele więcej „twarzy” i ról niż się komukolwiek może wydawać.

4) AI to ciekawe narzędzie by sprawdzić własną markę i reputację oraz to kim jesteśmy w tym co piszemy.

niedziela, 3 maja 2026

Recenzja książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy"


W dniu 10 grudnia 2025 r., za namową przyjaciela zacząłem oglądać streaming z premiery książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy". On trwał ponad 9 godzin. Zwykle po godzinie lub dwóch streamingu mam dosyć i zajmuję się czymś innym. Tym razem siedziałem twardo i oglądałem do końca. Szacun. Choć wątpię bym drugi raz to oglądał

Dobra jedziemy z recenzją książki Tomasza Karwatka "The Five Pierwsze pięć lat prowadzenia firmy". 

Najpierw test śpiocha. Widać, że autor rozwijał się pisarsko w trakcie pisania (niewielkie fragmenty pisał jego brat), momentami mam wrażenie pomagał mu AI i nie pisał jej chronologicznie po kolei rozdziałami. Są fragmenty, od których nie mogłem się oderwać i było parę momentów gdy zaczynałem zapadać w drzemkę. W sumie nie było źle. Czytało się nieźle. Z testu śpiocha 4.

Dla kogo ta książka? Hmmm, po pierwsze to książka dla ludzi chcących otworzyć własny biznes (samodzielnie lub z kimś). Po drugie dla ludzi prowadzących biznes, którym brak doświadczenia. Doświadczeni menadżerowie jednak też znajdą dla siebie parę perełek lub inspiracji. 
Książka ma pięć rozdziałów:
1) ROZDZIAŁ 1. PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ
2) ROZDZIAŁ 2. ZAKŁADANIE FIRMY
3) ROZDZIAŁ 3. ROZWIJANIE FIRMY
4) ROZDZIAŁ 4. TRUDNE CHWILE
5) ROZDZIAŁ 5. SUKCES I CO DALEJ
Takie podstawy podstaw ale większość zwykłych ludzi nie ma o tym pojęcia. 
 
W tym miejscu mam dwie uwagi.
Primo autor pisze na podstawie swojej branży programistyczno-informatycznej. Więc nie wszystko pasuje do innych branż.
Secundo widać, że autor przeszedł drogę od ucznia do doświadczonego menadżera i mentora o wyjątkowo wysokiej świadomości (jak na Polskę) czym jest Kultura, Etyka i zasady. Szacun.  W sumie to w pewnym momencie postawiłem sobie pytanie jakby to było pracować dla autora lub otworzyć z nim biznes. I miałem zgryz - z jednej strony mamy podobnie wysokie poczucie ważności Etyki, zasad, uczciwości i Kultury organizacyjnej oraz odpowiedzialności. Z drugiej strony mam chyba mniejszy apetyt na ryzyko i bardziej cenię balans w życiu.  
Dobra koniec dygresji, za merytorykę stawiam jej mocne 5 +.

W sumie książkę oceniam na 5 + (ten plus na zachętę)

Czy czytać?

CZYTAĆ

Czy warto kupić? Według mnie jeśli chcesz otworzyć biznes zwłaszcza w branży programistyczno-informatycznej to powinieneś obowiązkowo przeczytać a i obejrzeć nagranie LINK Jeżeli działasz w innej branży to książkę polecam ale obowiązku nie ma.

Ps Autor opisuje swą drogę. I pięknie widać jak dzięki szczęściu (np, brat) odniósł sukces i to parokrotnie. Jednocześnie widać jak dzięki uczeniu się, pracowitości, uporowi itd. nie zmarnował szczęścia, które parę razy się do niego uśmiechnęło. 

niedziela, 25 stycznia 2026

Plusy i minusy Federacji Europejskiej - czyli o co toczy się gra

Po pierwsze musimy zrozumieć, że Świat się zmienił i zmienia się coraz szybciej. Kończy się stulecie gdy Światem rządziły wartości, prawa i współpraca, co przyniosło USA niebywały rozwój, dobrobyt oraz pozycję Supermocarstwa. 
Według Rosji, Chin czy Trumpa oraz skrajnej prawicy, Światem powinna rządzić tylko siła i egoizm. Każdy dba tylko o siebie, a słabi mogą tylko płakać.
Taka wizja Świata najpierw doprowadziła do rozbiorów Polski, a potem PRL gdy byliśmy wasalem Kremla.
Dlatego wolę gdy Światem rządzą wartości i prawa. 

Po drugie dla Trumpa to UE jest największym zagrożeniem - raz że jest silniejsza gospodarczo i Społecznie a dwa jest ostatnią ostoją Praw i Wolności oraz zasad. Jednocześnie Rosja chce podbić całą Europę by pozostać Mocarstwem a Chiny rywalizują z Europą w Afryce, Azji i Ameryce południowej. Dlatego Trump i skrajna prawica, Rosja i Chiny chcą rozbić UE. Wiedzą bowiem, że Zjednoczona Europa to Mocarstwo z potencjałem na Supermocarstwo. Natomiast podzielona Europa to tylko 27 łatwych łupów..

Po trzecie musimy zrozumieć, że sojusze są tak silne jak interesy i relacje. Wyobraźmy sobie dwa scenariusze gdy mamy Federację Europejską i jej nie mamy (lub Polska jest poza Federacją Europejską).

Pierwszy - Rosja atakuje kinetycznie Polskę.
A) Polska jest częścią Federacji Europejskiej to z automatu oznacza że Rosja zaatakowała całą Europę. Z automatów armia Unijna ruszy bronić granicy unijnej (czyli i Polskiej) całą swą mocą i potęgą. W końcu każda Federacja się broni przed atakiem. Od razu i z automatu obok Polaków staną Niemcy, Francuzi itd. Ponad 100 brygad, a nie dwadzieścia parę, kilkaset samolotów, a nie kilkadziesiąt, potencjał kilkaset milionów ludzi a nie 38 mln. itd. 
B) Polska jest poza Federacją Europejską lub jej nie ma. No cóż artykuł 5 NATO mówi o pomocy. Nie mówi jakiej. Najprawdopodobniej skończy się scenariuszem Ukraińskim. Czyli Niemcy i Francuzi będą nam wysyłać sprzęt i amunicję, udzielą schronienia naszym kobietom i dzieciom. Ale swoich wojsk nie wyślą. Zwłaszcza jeżeli w Polsce będzie rządziła znów opcja jawnie antyniemiecka. Wszyscy będą nas wspierać licząc że jak w 1920 jakimś cudem pokonamy sami Rosję (choć w 1920 obok nas z Rosją walczyli Ukraińcy, a Francja pomogła wysyłając całą Błękitną Armię wraz ze sprzętem. 
A w najgorszym razie kupimy reszcie Europie czas i wykrwawimy Rosję jak Ukraina. Tyle, że Ukraina ma większą armię od nas i są bardziej zahartowani. A Rosjanie będą mocniejsi o zasoby zajętej Ukrainy.

Drugi scenariusz - zaczyna się koncert Mocarstw na całego.
A) jesteśmy poza Federacją Europejską lub nie powstała. No cóż Polska jest w Rosyjskiej strefie wpływu. Chyba nie muszę co to oznacza. Jesteśmy tylko przedmiotem i łupem w grze Mocarstw (Chiny, USA, Rosja i regionalne Indie, Turcja i Japonia) a każde będzie starało zagarnąć swój kawałek Europy.
B) jesteśmy częścią Federacji Europejskiej, Rzeczpospolitej Narodów Europy. Dzięki naszej dynamice, osiągnięciom po 1989 r. będziemy w Centrum decyzyjnym federacji (chyba że znowu do władzy się dorwie skrajna prawica, wtedy wylądujemy poza Federacją). Federacja Europy ma szansę stworzyć Supermocarstwa jeżeli zbuduje partnerskie relacje z krajami Afryki, krajami Ameryki Południowej, Indiami, Koreą, Japonią i innymi krajami Azji oraz Oceanii oraz Kanadą.

Historia Polski uczy, że budowa Unii tworzy z nas Mocarstwo (np. Unia Lubelska) a za odrzucenie stworzenia lub rozbudowy Unii Historia karze nas pozbawieniem Niepodległości na długie dekady.

Ja chcę silnej i bogatej Polski w silnej i bogatej Rzeczpospolitej Narodów Europy - Federacji Europejskiej. Polski współtworzącej Mocarstwu a potem Supermocarstwo o ile nie zabraknie nam odwagi, śmiałości i mądrości.
Alternatywa to kolejny raz wpadnięcie pod but Moskali. 
Albo albo. 
Obyśmy wybrali mądrze, oby nie zabrakło nam odwagi i śmiałości by zmienić los nas i Polski. 
 




niedziela, 21 grudnia 2025

Zdrowych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku

Drodzy Czytelnicy, obecni i przyszli :-)

Drodzy Klienci i Współpracownicy mojej Kancelarii Radcy Prawnego :-)

Mam nadzieję, że wszyscy będziemy mieli zdrowe i spokojne Święta Bożego Narodzenia :-) Przede wszystkim zdrowe, bo niedawno epidemia pokazała, że zdrowie jest najważniejsze. 
 
Naszym siostrom i braciom w Ukrainie życzę zwycięstwa. Toczą wojnę jakiej Europa nie widziała od ponad 70 lat. Jeżeli Ukraina przegra, za parę lat Rosja napadnie na Polskę. Dlatego dziś pomagając zwyciężyć Ukrainie pomagamy sami sobie.
 
Dwa lata temu, po ośmiu latach niszczenia praworządności i Państwa Polskiego przez PiS,  wybory wygrały partie prodemokratyczne. Te wybory nie były demokratyczne i nie były równe.  PiS zamienił media publiczne w partyjną tubę, kontrolował setki gazet za pośrednictwem Spółek skarbu Państwa, wykorzystał majątek publiczny i Spółek Skarbu Państwa itd. by wygrać. Ale przegrał. Przegrał z nami Polakami i Polkami. 
W tym roku wybory Prezydenckie wygrał człowiek PiS. Widać, że wetami oraz w każdy inny sposób będzie on sabotował prace rządu Polskiego i blokował naprawę Polski. Straciliśmy okazję by naprawić Polskę i scalić z powrotem Naród. Ale piłka nadal jest w grze. Demokracja nie jest dana raz na zawsze i po prostu walka o nią potrwa jeszcze wiele lat. Za 2 lata kolejne wybory Parlamentarne a za 5 Prezydenckie. Trzeba będzie wygrać i tyle.
 
Świat robi się coraz bardziej niespokojny. Na USA pod władzą Trumpa nie można już liczyć. Jednocześnie USA na własne życzenie tracą pozycję Supermocarstwa.  Rosjanie szykują się do podboju całej Europy. Obecnie prowadzą wojnę kognitywną a pomaga im skrajna prawica i neofeudałowie jak Musk. Ale UE przyśpieszyła proces Zjednoczenia bo jedziemy na jednym wózku. Mysimy pamiętać o zasadzie Jeden za Wszystkich, Wszyscy za Jednego. Tylko Zjednoczona Europa stworzy Mocarstwo i przetrwa. Jeżeli da się podzielić to przegra i wpadnie pod but Rosji lub Chin. 
 
Niech przyszły rok, mimo wszystkich przeciwności losu, przyniesie Państwu mnóstwo sukcesów na drodze ku spełnieniu marzeń :-) oraz mnóstwo uśmiechu :-) 

Niech moc Compliance będzie z wami :-) 
Obecne wyzwania to walka z cyberzagrożeniami i dezinformacją.
 
Ps Ukrainie życzę by wytrwała, zwyciężyła i przystąpiła do UE.

niedziela, 7 grudnia 2025

Jak walczyć z dezinformacją i przy okazji poprawić niezależność cyfrową UE? Propozycja rewolucyjnych zmian w prawie

Jak walczyć z dezinformacją i przy okazji poprawić niezależność cyfrową UE, w tym Polski?

Niewątpliwie dezinformacja, zwłaszcza w social-mediach jest dziś bronią Rosji, Chin i skrajnej prawicy.
Dezinformacja niszczy kraje i Społeczeństwa Zachodu i Demokracje. 
Jednocześnie dane Europejczyków są surowcem wykorzystywanym przez big-techy z USA i Chin.

Co z tym zrobić?

Proponuję następujące wnioski de lege ferenda dla ustawodawcy unijnego.

1) dane Europejczyków mogą być przetwarzane tylko w UE i nie mogą być przekazywane do Państwa trzecich. Jak jakiś kraj chce świadczyć usługi cyfrowe to musi przetwarzać dane Europejczyków TYLKO na terenie UE. Musi wybudować serwerownie i centra przetwarzania danych na terenie UE i UE ma prawo to kontrolować. Jednocześnie powinny powstać zapory cyfrowe, zapewniające że bez wyraźnej i dobrowolnej zgody, żadne dane czy metadane Europejczyków nie wyjdą poza UE.

Mega koncerny zarabiają zbyt dużo i zbyt dobrze by wyjść z UE. 

Sankcje to powinny być wysokie kary finansowe, do tego egzekwowane bezzwłocznie i bezlitośnie.
Główna sankcja to przejęcie serwerowni i centrów obliczeniowych oraz praw do kodu.

2) socjalmedia powinny mieć obowiązek walki z hejtem, dezinformacją, naruszeniami prawa itd. I powinien być on realny. Jednocześnie nie mogą naruszać Wolności słowa 

3) w social-mediachach każdy musi publikować pod swoim imieniem, nazwiskiem i zdjęciem oraz podaniem lokalizacji Państwa.
Koniec z botami, fałszywymi kontami i anonimowością chroniącą hejterów itd.
Jednocześnie social-media muszą to weryfikować zgodnie z RODO i chronić konta swych użytkowników.
 
Zapomnieliśmy że Wolności słowa musi towarzyszyć odpowiedzialność za słowa. I Wolność słowa jest ograniczona prawami innych osób. W tym prawem do Prawdy. 

4) w social-mediach musi obowiązywać realny zakaz zakładania kont i publikowania poniżej 16 roku życia.

5) kod i algorytmy stosowane przez social-media muszą być udostępnione organom nadzorczym UE, który ma prawo wydawać polecenia ich zmiany w celu ochrony praw człowieka oraz jego Wolności. 
W tym prawa do prawdy.

Jesteśmy w czasach rewolucji technologiczno - informacyjnej. I te czasy wymagają rewolucyjnych zmian w prawie. 
 
Ps inny temat to tworzenie niezależności cyfrowej Europy. 




środa, 29 października 2025

Dziesiąta rocznica bloga Kancelarii Radcy Prawnego Paweł Ludwiczak

Wczoraj, 28 października 2025 r. była dziesiąta rocznica mojego blogu. Aż mi się nie chce wierzyć, że to już dekada.

Dobra, czas na małe podsumowanie :-) Oczywiście tylko bloga i mojej obecności w socialmedia :-)

W dniu 28 października 2015 r. opublikowałem pierwszy post.

W sumie przez dziewięć lata napisałem na tym blogu 362 postów, z czego:
w pierwszym roku 52
w drugim roku 48 
w trzecim roku 26
w czwartym roku 43
w piątym 46
w szóstym 42 
w siódmym 31
w ósmym 29
w dziewiątym 26
w dziesiątym 19
Jestem ciekaw czy ktoś je wszystkie przeczytał :-) 

Biorąc pod uwagę 10 lat, najczęściej czytane były posty: 

1) Po co zawodowemu prawnikowi MBA - czyli mocne i słabe strony zawodowych prawników - 2,1 tysięcy razy

2) Recenzja książki Kazimierza Turalińskiego „Jak kraść? Podręcznik złodzieja”   - 1,83 tysięcy razy

3) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 1,16 tysięcy razy

4) Luźne przemyślenia prawnika - część 4 - Opinie prawne - oczami klientów i prawników - 1,79 tysięcy razy

5)  Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną.- 648 razy 1,22 tysięcy razy

Najczęściej otwierane zakładki to:

1) Kontakt" - 4,8 tysięcy 

2) "O mnie" - 4,8 tysięcy"

3) "Profil zawodowy" - 4,6 tysięcy


Biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy najczęściej czytane były posty:  

1) "Świat nie jest czarno biały - czyli co Etyka mówi o konflikcie Izraela z Palestyną" - 696 razy

2) "Czy na czele Działu prawnego powinien stać prawnik" - 486 razy

3)  Recenzja Książki "Koncern Autokracja - Dyktatorzy, którzy chcą rządzić Światem" - Anne Applebaum  - 397 razy

W ciągu ostatniego roku opublikowałem kolejne parę artykułów w  Gazecie Małych i Średnich Przedsiębiorstw (część napisałem sam, części jestem współautorem) oraz dwa artykuły w KontrolerInfo

NIE ukrywam, że moja główna aktywność przeniosła się na Linkedln. Rok temu miałem ponad tam 5011 obserwujących, w tym 3536 osób w tzw. sieci. Dziś obserwuje mnie 5489 osób, a w sieci mam 3999 osób. Rośnie więc powoli ale stale. 

W poprzednim roku miałe197 991 wyświetleń i 4 808 reakcji,  a w ostatnich 12 miesiącach miałem 162 505 wyświetleń3 777 reakcji.

Hmm coś tu chyba nie do końca poszło z planem. 

Aktualne dane SSI na obrazku poniżej 

 

Od ponad 8 lat używam Logo mojej Kancelarii. Zdecydowanie czas je uaktualnić - tyle, że non stop brak czasu :-)

Co roku piszę: "Uważam, że nie jest źle choć marzy mi się by było lepiej. Do najbardziej poczytnych blogów prawniczych na pewno jeszcze mi bardzo daleko. Ale kto wie co przyniesie przyszłość. (To powtarzam co roku :-)) Chyba warto zauważyć, że nigdy nie będę miał setek tysięcy czytelnikow, bo nie piszę np. o rozwodach czy kredytach frankowych (nie zajmuję się tym) ale mam swoje grono wiernych czytelników.

Na pewno będę pisał dalej. Jeżeli chcecie o czymś przeczytać, macie pytania, wątpliwości lub własne przemyślenia proszę o komentarze lub kontakt. Obiecuję że odpiszę lub oddzwonię.".

Występuję też na konferencjach i prowadzę warsztaty. Jeżeli potrzebujesz prelegenta lub trenera w zakresie Compliance lub ochrony danych osobowych to się polecam!!! 
Moje wynagrodzenie jest ustalane w drodze negocjacji :-) 
Wyjątkowo zgadzam się wystąpić za darmo, jeżeli poprosi mnie przyjaciel lub wydarzenie jest bardzo ciekawe. 
Natomiast propozycje bym wystąpił i za to zapłacił odrzucam od razu. 

Coraz częściej na blogu poruszam trudne tematy. Pisałem o polityce, wizji Państwa, zarządzaniu, Praworządności, osobach niepełnosprawnych itp.

W ostatnim roku straciłem paru przyjaciół i zyskałem paru nowych. Jednocześnie są osoby, które towarzyszą mi od lat.  

Czasami słyszę, że mam pewnych rzeczy nie pisać, bo mogę za to zapłacić gdy PiS znów dojdzie do władzy albo komuś się nie podoba co piszę. A bywam czasami brutalnie szczery i mało delikatny. Zwłaszcza jak staję w obronie wartości, w które wierzę. 

Po pierwsze źle reaguję na groźby i uważam, że należy w życiu robić to co uważa się za słuszne. Jeżeli pozwolę by kierował mną strach to przegram, a nienawidzę przegrywać. 

Po drugie, nie wszyscy muszą mnie lubić, bo nie jestem jak pomidorowa z rosołu wczoraj. Grunt by być Integrity. Tylko wtedy mogę tego samego wymagać od innych.

Warto być Integrity.Warto być etycznym. Może się to nie opłaca ale warto. 

 

niedziela, 24 sierpnia 2025

Historia a polityka historyczna

Historia opiera się na faktach. Zarówno przyjemnych, jak i nie przyjemnych. Opiera się na prawdzie (na tyle na ile potrafimy ją ustalić). Pokazuje że Świat nie był i nie jest czarno-biały. Nawet nie jest w różnych kolorach szarości ale jest kolorowy. Ludzie to nie są tylko zbrodniarze lub świeci ale są w różnym stopniu miksem. Poza tym jedna osoba może raz być zbrodniarzem a raz bohaterem. Lub być i tym i tym, w zależności kogo się spytasz.

Polityka historyczna opiera się na kłamstwie. Zwykle wybiela się własny Naród i oczernia innych. Rysuje się czarno-biały obraz Świata i ludzi. Zafałszowany i przez to szkodliwy obraz. Bo kto nie zna historii jest skazany na powtarzanie błędów (swoich lub cudzych).

Wśród Polaków w czasie II WŚ byli i bohaterowie i zbrodniarzy. Często też same osoby raz dopuściły się czynów bohaterskich, innym razem zbrodniczych. Większość jednak starała się po prostu przetrwać. Jednocześnie trzeba pamiętać, że Polacy z czasów II RP byli wysoce zróżnicowani pod względem narodowościowym, religijnym i społecznym. I żyli w ekstremalnie trudnych czasach.
 
W każdym Narodzie byli, są i będą bohaterzy i sprawiedliwi oraz zbrodniarze. Jednocześnie żaden Naród nie jest wybrany czy Święty. Spójrzmy na Izrael. Żydzi byli ofiarami antysemityzmu, a w czasie II WŚ ofiarami holocaustu. Hitlerowcy zamykali ich w gettach. Doprowadzali do śmierci głodowej i mordowali. Dziś to Żydzi zamknęli Palestyńczyków w getcie (Gazie), skazali na śmierć głodową i mordują Palestyńczyków. Naród będący ofiarą zbrodni przeciwko ludzkości, dziś sam popełnia zbrodnie przeciwko ludzkości.

Moim prywatnym zdaniem, obowiązkiem każdego Patrioty jest znać historię Polski i Europy oraz ją rozumieć. Pamiętać o zaszczytnych momentach i czynach (i być z nich dumnym) ale wiedzieć o też o momentach i czynach haniebnych lub wstydliwych. Prawdziwy patriota potrafi się wstydzić, za błędy swojej Ojczyzny  lub gdy działania jego współobywateli są niegodne. To właśnie odróżnia patriotyzm od ślepego nacjonalizmu i pozwala na odpowiedzialne budowanie lepszej przyszłości dla kraju. Taka postawa charakteryzuje się bowiem miłością do ojczyzny połączonej z krytycznym spojrzeniem na jej słabości i gotowością do zmiany na lepsze. Jak mówił śp.  prof. Karol Modzelewski: "Wstyd jest objawem uczuć patriotycznych. Jeśli uwiera mnie coś, co uczynili Polacy, to znaczy, że łączy mnie z nimi więź". Jeżeli ktoś zaprzecza błędom Polski lub niegodnym czynom innych Polaków nie jest prawdziwym Patriotą.
 
Hasło "pedagogika wstydu" zostało wymyślone by zakłamać historię i ukryć prawdę. Niewygodną, bolesną ale prawdę. Bo jak ktoś nie zna i nie rozumie historii i procesów historycznych to można nim łatwo sterować i manipulować.
 
Podobnie jest w organizacjach. Jedni zamiatają brudy pod dywan, zwalczają sygnalistów itd. niby chroniąc organizację. Drudzy stają w prawdzie i zwalczają Zło.
 
"Prawda was wyzwoli" ale będzie boleć. Ale jak boli to znaczy, że żyjecie.
 
  

niedziela, 13 lipca 2025

Czy biznes powinien być apolityczny? A kadra zarządzająca? A compliance?

Czy biznes powinien być apolityczny?

Jakiś czas temu czytałem post, że biznes, właściciel, kadra zarządzająca i oficer Compliance powinni być apolityczni.
W tym ww. osoby prawne i osoby fizyczne nie powinny w socialmediach prezentować swych poglądów politycznych. 
Dlaczego?
1) Bo biznes ma robić tylko biznes i skupić się na wypracowaniu zysku. Liczy się tylko kasa misiu.
2) By nie dyskryminować pracowników. 
3) Pamiętaj, że jak zajmiesz stanowisko w jakieś politycznej sprawie to możesz podpaść władzy i ona udupi Twój biznes.
4) Bo tak każe etyka?
5) Bo stracisz pracowników?

Ad 1) Dla mnie biznes to nie tylko zysk ale przede wszystkim wartości. To właśnie oznacza:
a) przyjmowanie Kodeksów Etycznych i Kodeksów Etyki - prowadzenie biznesu zgodnie z wartościami
b) CSR
c) ESG 
d) DEI 
e) wsparcie praw człowieka 
f) przestrzeganie sankcji,
g) wsparcie Ukrainy
h) itd.

A teraz mamy z jednej strony podmiot - przedsiębiorcą, który wyznaje określone wartości i chce walczyć np. z katastrofą klimatyczną, wspierać niepełnosprawnych, osoby z doświadczeniem drogi (uchodźców lub imigrantów), a z drugiej strony mamy partie lub partię jawnie wyznającą inne wartości - popierającą dyskryminację mniejszości (niepełnosprawnych, LGBT itd.), zaprzeczającej katastrofie klimatycznej, straszących uchodźcami.
Obrona wartości przez przedsiębiorcę to będzie zajęcie jasnego stanowiska w polityce. 
Brak ich obrony to będzie hipokryzja.

Przy okazji, 100 lat temu wiele korporacji Niemieckich, Amerykańskich itd. współpracowało z Hitlerowcami bo liczył się zysk.
Dziś wiele podmiotów współpracuje z Ruskimi, w tym niektóre z Polski bo liczy się tylko kasa misiu. 

Czy tak postępuje etyczne podmioty?
Czy oficer Compliance powinien przymykać na to oko.

Jednocześnie wiemy z własnych doświadczeń, że w latach 2015-2023 spółki kontrolowane przez Skarb Państwa wspierały rządzącą partie i jej celem. Czyli jedno mają milczeć a drudzy mogą wykorzystać Spółki do swych politycznych celów i żerować na nich?
To jest niby Równość?
A biznes prywatny ma milczeć lub wspierać tylko tych co grożą? 

Ad 2) 
Dyskryminacja pracowników to nierówne traktowanie osób zatrudnionych, wynikające z cech, które nie powinny mieć wpływu na warunki pracy, takie jak płeć, wiek, religia, narodowość, niepełnosprawność, orientacja seksualna czy przekonania. Obejmuje to zarówno dyskryminację bezpośrednią, jak i pośrednią, a także molestowanie i nękanie w miejscu pracy.
Dopóki pracodawca nie przetwarza danych o poglądach politycznych pracowników (a co do zasady nie powinien) to nie widzę szans by poglądy polityczne Przedsiębiorstwa i top managementu, czy oficera Compliance dyskryminowały pracowników.

Ad 3) Strach przed mówieniem prawdy jest powszechny. Sam usłyszałem nie raz w latach 2015-23 "nie piętnuj grzechów władzy bo nie dostaniesz zleceń a i nas ich pozbawisz". 
Ten strach widać znów wraca.

Odwaga oznacza robienia tego co słuszne mimo strachu.
Owszem można dać sobie złamać kręgosłup. Można kierować się strachem. Tylko jak potem spojrzeć na siebie w lustrze

Poza tym strach tylko rozzuchwala agresora. Najpierw każe ci płacić haracz a potem zabierze Ci biznes.
Władza to zrobiła w Rosji czy na Węgrzech.
Chcemy tego samego w Polsce?

Czy w końcu biznes zacznie dbać o swoje przetrwanie. Bez praworządności i Demokracji biznes jest na łasce lub niełasce władzy. 

Ad 4) Etyka każe być apolitycznym urzędnikom, sędziom, służbom, mediom publicznym czyli sektorowi publicznemu - urzędnik, sędzia itd. ma podejmować decyzje zgodnie z prawem a nie zgodnie z interesem partyjnym.

Ale etyka nie każe być apolityczna biznesowi. Z jednym wyjątkiem - swoje usługi i towary sprzedaje nie pytając o przekonania polityczne klientów o ile nie łamie się przy tym prawa. Poza tym nie znam zasady Etyki nakazującej apolityczność biznesu. 
Za to wszędzie biznes wspiera różne partie. Byle by to robił zgodnie z prawem, jawnie i transparentnie. 

Poza tym należy odróżnić  politykę firmy od prywatnych przekonać członków Zarządu czy właścicieli. Choć powinny być one spójne z etyką podmiotu.

Ad 5) bo stracisz pracowników?
Hmmm. Pracowników nigdy nie straciłem z powodu swoich poglądów. Myślę, że pracodawcy nawet mogą zyskać jeżeli jawnie wspierają pewne wartości, np. prawa człowieka.

Natomiast straciłem paru partnerów biznesowych. Choć to był ich wybór. Jedni zachowali się w sposób bardziej Kulturalny. Drudzy mniej. No cóż. Wspólny biznes to zaufanie i wspólne wartości. Jeżeli tego nie ma to wspólny biznes nie ma sensu.

Nic nie poradzę na to, że skrajna prawica kopie głębokie rowy. Jednocześnie nie zamierzam ani nastawiać drugiego policzka ani milczeć w sytuacji gdy ważą się losy Polski.
Jednocześnie nie zamierzam milczeć czy tolerować neofaszyzmu, neonacjonalizmu, czy jak ktoś powtarza dezinformację czy propagandę Kremla. 

Na zakończenie dwie myśli:
1) "Do zwycięstwa zła, wystarczy milczenie dobrych ludzi" - "parafrazując do rządów złych ludzi wystarczy milczenie dobrych ludzi i dobrych przedsiębiorstw"
2) "11 przykazanie - nie bądź obojętny" - to dotyczy też biznesu - biznes, jak ludzie nie może być obojętny i milczeć.

Ostatnio widziałem jak neofaszyści i neonacjonaliści płakali, że się ich dyskryminuje.
Serio?
Faszyzm i nacjonalizm opiera się na dyskryminacji ludzi. Tę ideologie doprowadziły do śmierci milionów ludzi.
Tak jak komunizm, skrajna lewicowa ideologia jest zakazany przez prawo. Tak faszyzm, skrajna prawicowa ideologia jest też zakazany przez prawo.
Tyle że komunizm jest martwy.
A brunatna zaraza znowu podnosi głowę.
Płacze, że jest dyskryminowana, mimo że sama opiera się na dyskryminacji.
Mówi, że ma prawo głosić swą nienawiść i strach bo jest wolność słowa ale jednocześnie zamyka usta tradycyjnym mediom i biznesowi, każąc im być apolitycznymi lub je przejmując i zaprzęga do swej propagandy.   

Reasumując Biznes może milczeć i nie bronić wartości. Tylko, że gdy przyjdą po biznes, to nikt i nic go nie obroni.